Cytat:Mi po głowie chodzi AC Milan, czas odpłacić Włochom za wcześniejsze starcia w fazie pucharowej które nie kończyły się dla nas szczęśliwie, a w szczególności 3:0 na SS :x
Życzenie Maty się spełniło. To był pogrom, Milan na kolanach, świetny wieczór. Po tym spotkaniu chyba już nikt nie powie, że United bez Ronaldo to słabsza drużyna.
Po raz kolejny 4-5-1 okazuje się idealnym wyborem, ta formacja sprawdza się w każdym wielkim meczu i wystarczy popatrzeć, że mało kto w tym temacie przewidywał 442. Grając jednym napastnikiem też da radę strzelać dużo bramek, a 3 trafienia padły po akcjach skrzydłami.
Wszyscy zagrali dobrze, ciężko było się przebić Milanowi pod pole bramkę United, brakowało im chyba pomysłu, poza tym Ronaldinho, który w pierwszym meczu dał małą lekcję Rafaelowi teraz sam stał się uczniem. To co zrobił Neville to przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
Edwin- dużo roboty nie było, o dziwo, dobre spotkanie.
Neville- miszcz, asysta, wyłączenie Ronaldinho, oby utrzymał taką formę do końca rozgrywek
Vidic/Rio- pewnie
Evra- średnio, wprawdzie przeciwnik nie zmuszał go do ciężkiej roboty, ale w ofensywie udzielał się mniej niż zwykle, potrzebny mu odpoczynek, tylko nie ma kiedy.
Valencia- dobrze wspierał Gary'ego w defensywie i dobrze też w ataku, choć tym razem asysty nie było.
Fletcher- zrobił swoje, jak zwykle, dzięki niemu nie dało się odczuć nieobecności Carricka
Scholes- asysta przy golu Parka- cudo, ponadto dobre spotkanie
Park- obok Roo najbardziej chwalony przez Fergusona, nie dziwię mu się. Koreańczyk rozegrał, z resztą jak inni, dobre spotkanie i zwieńczył je golem.
Nani- lepiej niż w weekend, ale do Valencii jeszcze trochę brakuje, jednak to on walnie przyczynił się do drugiej bramki.
Roo- co tu pisać, kto oglądał ten wie, Rooney robi różnice

2 sytuacje, 2 bramki
Rafael- asysta
Berbatov- szału nie ma, ale wszedł kiedy było już po sprawie.
Gibson- powinien strzelić bramkę
Po takim meczu chyba nikt nie chce trafić na United, usta krytyków zamknięte na kłódkę :mrgreen: