Piękny wieczór!

Wysoka wygrana cieszy i to podwójnie, bo mi w głowie ciągle siedziało to upokorzenie sprzed bodaj dwóch sezonów. W ofensywie zagraliśmy fajnie i co najważniejsze skutecznie, w defensywie solidnie, jednak co najmniej słabo zaprezentował się Evra. Jak nic Francuz potrzebuje odpoczynku, tylko kiedy?
VDS - okej.
Neville - naprawdę szacunek, pokazał, że chcieć, to móc.
Vidić/Ferdinand - kocham ten duet

Evra - w pierwszej połowie przeszło kilka prostopadłych piłek, które Pat powinien przeciąć. Poza tym praktycznie nie ma go w ofensywie, w defensywie nie nadąża. Słabo to wygląda.
Valencia - dobre zawody.
Fletcher - była zniżka formy, ale teraz to jest stary, dobry Fletch.
Scholes - kolejne przynajmniej dobre spotkanie.
Park - niedawno go mieszałem z błotem, ale wczoraj nie było do czego się przyczepić.
Nani - pierwsza połowa tragiczna, w drugiej włączył myślenie i było zupełnie inaczej.
Rooney - MOTM.
Rezerwowi - ok.