Ja tak trochę z innej beczki. Chciałem zauważyć, że w obydwu meczach na OT nasz zespół oglądało się zajebiście przyjemnie. (na Wembley z Chelsea - też)

Od kilku sezonów w pierwszych kolejkach niemiłosiernie klepaliśmy jakieś wyniki po 1:0 (albo i remisowaliśmy i przegrywaliśmy), grając dość słabo. W 2010/2011 te początkowe mecze są naprawdę miłe dla oka. Tylko, kurde, skuteczność by mogli trochę poprawić, Nani miał wczoraj taką setkę po podaniu Giggsa, że dziecko by to strzeliło. Potem się wkurzamy, że Ruskie mają po 3 meczach 14 goli strzelonych. Trzeba ładować, zero litości!