Na marginesie, oczywiście jestem za i życzę każdemu stowarzyszeniu sukcesów i wielu członków. Niestety lata komunizmu stworzyły w nas przeświadczenie, że każde stowarzyszenie ma na celu wygodę władz danej organizacji lub wywieranie nacisku na otoczenie i połączone z tym mniejsze lub większe machlojki. Sam przez kilka lat prowadziłem działalność w ELSA i wiem że to nie jest fajne po wielu staraniach ciężkiej pracy bez żadnej nagrody usłyszeć - że my to po znajomości załatwiamy czy coś....
A Waszym zadaniem czyli MUSC jest te wątpliwości rozwiać.
A teraz kilka pytań ad personam :
Niestety żadnego z Was nie znam, nie wiem kim jesteście ani co do tej osiągneliście w działalności publicznej. Nie wiem czym zajmujecie się na co dzień. Ile Wy macie lat ?

Wierze w Wasze dobre intencje ale nic o Was nie wiem, może stowarzyszenie powstało przy piwie założone przez osoby, które rzuciły się z motyką słońce. Wasze nazwiska nic mi nie mówią, są wśród Was lekarze, adwokaci, dziennikarze sportowi, osoby publiczne ? Czemu uważacie się za powołanych do tworzenia zrzeszenia ? Przekonajcie mnie, że jesteście dobrymi ludźmi na właściwych miejscach ? Że nie schrzanicie sprawy ? Że macie plan i wiecie jak go zrealizować. Że jesteście kompetentni
Ad rem ( statut ), przepraszam zboczenie zawodowe
Jest tam kilka lekkich nieścisłości, bardziej "nazewniczych" niż technicznych ale do meritum
1 ."Od uchwały Zarządu w sprawie przyjęcia kandydata w poczet Manchester United Supporters from Poland, a także pozbawienia członkowstwa zainteresowanemu przysługuje odwołanie do Walnego Zgromadzenia Członków w terminie do 14 dni roboczych. Decyzja Walnego Zgromadzenia jest ostateczna."
"Zwyczajne Walne Zgromadzenie Członków zwoływane jest przez Zarząd Stowarzyszenia raz na rok"
Kiepska jest sytuacja osoby wyrzuconej w styczniu, gdy WZC jest np. zaplanowane na sierpień. Jak się taki człowiek ma odwołać w 14 dni ? Tym bardziej, że uczestniczyć w WZC nie może bo nie jest już członkiem MUSC PL.
Skąd w ogóle prawo zarządu do wyrzucenia kogokolwiek ze stowarzyszenia ? Sami napisaliście, że najwyższym organem jest WZC, to czemu WZC nie ma prawa decydowania o usunięciu członka stowarzyszenia? Jesli nie polubi mnie 20 osob to leże na łopatki.....
To chyba powinno być tak, prosto jasno i czytelnie :
"Prawa członka można utracic tylko w skutek:
1) pisemnego zrzeczenia sie praw przez członka , złożonego na rece Prezesa Zarzadu
Stowarzyszenia,
2) rażącego działania na szkode Stowarzyszenia – w drodze uchwały Walnego Zebrania Stowarzyszenia,
3) pozbawienia członka założyciela praw
publicznych ( a nie obywatelskich, nie wiem co to za twór prawa obywatelskie ) prawomocnym wyrokiem sadu powszechnego – w
drodze uchwały Zarzadu Stowarzyszenia"
2. Jak ustaje członkostwo członków honorowych i wspierających ?
3."pisemny wniosek przynajmniej 3/5 ogólnej liczby członków Stowarzyszenia" Mam nadzieje, że chodzi o indywidualne wnioski poszczególnych członków w liczbie 3/5 ogólnej liczby członków Stowarzyszenia a nie o jeden wniosek podpisany przez 3/5 ogólnej liczby członków Stowarzyszenia
4. No i zarząd, wytłumaczcie mi, dlaczego nie można go odwołać w całości ani nie można odwołać pojedyńczego członka zarządu ? Dlaczego WZC nie ma żadnej kontroli nad działaniami zarządu ? Kto powołuje zarząd i komisję, dlaczego właściwie takich podstawowych zapisów nie ma w statucie ?
To jest dla mnie najważniejsze pytanie, dlaczego zarząd jest organem nieusuwalnym i niekontrolowalnym?
No i przydałoby się rozstrzelić kadencję komisji i zarządu, tak żeby się nie pokrywały. Na razie tyle pytań czekam na odpowiedzi.