W poprzednim sezonie byly 2 zespoly ktore mogly powsztrzymac Barce - MU i CFC, teraz Mourinho dzieki swojej genialnej taktyce dolaczyl do tej dwojki Inter. Z barca trzeba grac twardo w obronie, nie mozna z nimi pojsc na wymiane ciosow ba jak sie to konczy kazdy wie....Jedynymi zespolami ktore taka gre sa w stanie prezentowac na tyle skutecznie aby unieszkodliwic gwiazdy barcy sa wg te 3 wymienione wyzej zespoly.
Co do zeszlego sezonu...
Chelsea sie udalo powstrzymac barce (mimo ze odpadli, ale nie bede tu wracal do przebiegu meczu). Co do MU - przegralismy final ale przypomnijcie sobie I polowe meczu...Barca nie istniala, przez 45 minut oddala 3 strzaly na bramke VDS, sam Ronaldo mial wiecej. Do momentu straty bramki cisnelismy ich niemilosiernie. Przegralismy final bo SAF zaryzykowal i wprowadzil Teveza za Andersona dzieki czemu w srodku zrobilo sie wiecej miejsca dla Xaviego i Iniesty (w I polowie Carrick i Ando wylaczyli ich kompletnie z gry) tyle ze po pozniejszej porazce im sie dostalo najbardziej, ale oni grali tak jak wczoraj Inter, czyscili pilki praktycznie nie przekraczajac linii srodkowej boiska, mieli za zadanie przejac pilke i podac do wybiegajacego do kontry Roo czy Ronaldo. Zdjecie Ando spowodowala ze sam Carrick nie dal rady grac przeciw dwojce Xavi - Iniesta, a w sumie to trojce bo w II polowie do srodka boiska przesuniety zostal Messi a Eto zszedl bardziej do boku, dlatego barca w II polowie dominowala i nie dala nam juz powalczyc o zwyciestwo. Nie watpie ze nasz genialny szkot zdawal sobie sprawe z konsekwencjitej zmiany, liczyl chyba jednak na to ze uda nam sie przeniesc gre bardziej na skrzydla...nie udalo sie

. Ale zarowno my jak i CFC pokazali ze mozna pokonac barce, wczoraj pokazal to rowniez Inter
Barca na wymianie Ibra - Eto zyskala pilkarza ktory umie przytrzymac gre, dzieki czemu jeszcze bardziej sa w stanie dominowac w posiadaniu pilki (wczoraj po I polowie bylo 77-23%!) ale stracili Eto ktory jednym rajdem/strzalem potrafil odmienic losy meczu. Po 6 trofeach w poprzednim sezonie teraz obejda sie bez zadnego (wg mnie straca pkty z Villarealem lub Sevilla i mistrzostwo zgarnie Real)...a Barca w ciagu kilku dni z najlepszej druzyny swiata stanie sie najwiekszym przegranym sezonu.
Jeszcze jedno, wczoraj Katalonczycy pokazali jak nie potrafia przegrywac, wlaczenie zraszaczy aby uniemozliwic "cieszynke" Interowi to dla mnie kompromitacja tego klubu, kompromitacja i przyznanie racji Mou ktory przedmeczowymi wypowiedziami ich po prostu zniszczyl. Messi i spolka spalili sie psychicznie, nie uniesli ciezaru odpowiedzialnosci. Przegrali od wlasnej broni, te cale akcje przedmeczowe, cala oprawa meczu i szykowanie sie do wielkiego swieta, do wyjazdu na Santiago....to wszystko zamiast pomoc, zniszczylo Barce, sami sobie stworzyli wielka presje a Mourinho to wykorzystal i jeszcze ja podgrzal wypowiedziami o obsesji Antymadryckiej itp.
Cytat:Kilka słów do wczorajszego meczu. Kibice Porcelany już ubolewają nad tym, że zwyciężył antyfutbol. A ja się w takim razie pytam: dlaczego do 60 bodajże minuty Barca oddała 1 (słownie:jeden) celny strzał na bramkę? Dlaczego Messi znów chciał zabić Maicona, że niby w imię piękna futbolu? Nurkował pewnie w imię piękna nurkowania bez akwalungu, bo COKOLWIEK by ten klub nie zagrał, to komentatorzy i tak się rozpływają nad NIESAMOWITYM posiadaniem piłki, CUDOWNĄ wymianą pozycji, GENIUSZEM Messiego. A dupa. Wczoraj widziałem sfrustrowany zespół, który przyjął postawę roszczeniową: należy nam się finał, bo jesteśmy zaj....ści. A wam nie, bo gracie antyfutbol.
100% poparcia dla tej wypowiedzi o Barcy