Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
LC: Manchester United 1-0 Manchester City (26.10.2016)
Ruuuuuuuuuud Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,083
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 48
Post: #1
LC: Manchester United 1-0 Manchester City (26.10.2016)
[Obrazek: 1zn0jye.png][Obrazek: m9rm0p.png][Obrazek: manchester-city-new-hd-logo1.png?w=150&h=150]

Manchester United vs Manchester City
League Cup
26.10.2016, 21:00
Old Trafford, Manchester

"Saha looks lively, Rooney is always a danger, Giggs is evergreen, and Scholes is linking it all up... Chelsea? Who are they?"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-10-2016 06:05 przez Ruuuuuuuuuud.)
24-10-2016 09:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Kwas Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 974
Dołączył: Apr 2009
Reputacja: 12
Post: #2
RE: LC: Manchester United - Manchester City (26.10.2016)
Każde zwycięstwo z City smakuje; pucharowe czy ligowe, jeden chuj. Spektakularne, po mękach - nie ważne. Awansowaliśmy, troszkę poprawiliśmy humory po ostatnim weekendzie. Za słodko nie jest, fakt faktem, cóż taka dola kibica United w ostatnich latach. Ale jesteśmy dalej, to się liczy.

Takie tam

Prostych, niewymuszonych błędów widzieliśmy od zawalenia. Coś niesamowitego.

Pressing w wielu fazach meczu wyglądał przekomicznie. Zespół w fazie defensywnej nie może funkcjonować jak należy jeśli sytuacja wygląda tak jak dzisiaj. Herrera, super chłopak, graty dla niego, atakuje niczym lew, raz po raz nękając graczy City, czy Caballero będących przy futbolówce. Świetnie. Niestety, pressing nie jest skonsolidowany, natarcie jednego piłkarza na przeciwnika, czy formacje rywala nie scali tej materii, potrzeba pomocy innych. Herrera/Pogba - reszta stoi. Herrera/Mata - reszta stoi. Sporo pracy przed nami. Swoją drogą ta sfera wygląda u nas od dawien dawna po prostu do dupy.

Herrera. Biło na odległość zdolnościami przywódczymi od hiszpana. Łączył formacje, podpowiadał, ustawiał, wywierał press, dawał sygnał do ataku. Pięknie, ładnie aczkolwiek trzeba szczerze, po trzeźwemu przyznać, że w wielu fragmentach czysto kopanych nic nie dawał, spóźniony, popełniał złe decyzje. Mowa głównie o pierwszej połowie. Pomijając te kwestie to nasz boss, czuć to coraz bardziej i mocniej.

Cud Rojo. Miał większy luz, aniżeli przy tego typu spotkaniach, rywal nie stosował zabójczego pressingu w okolicach naszej szesnastki. Nie zmienia to faktu, iż rozegrał mecz na pełnym spokoju, bez głupawek i warto zaznaczyć, że jego wygrana główka zapoczątkowała akcję bramkową.

De Gea bezrobotny, Valencia silny, Blind zagubiony, Shaw ociężały, troszkę wolnawy ( zdawało mnie się, iż kryjąc, ciągle był kilka kroków za daleko od Navasa ), Carrick na poziomie, Pogba słaby ( w drugiej więcej przestrzeni, kilka dotknięć zrobił, ale to jeszcze nie to ), Rashford bez pary, Mata widoczny, gol, zawiązywanie akcji, lecz stać go na więcej, Ibra do bramki totalne zero, potem o niebo lepiej.

Dobrze byłoby powiedzieć, że widzimy, iż tworzy się zespół. Nic z tych rzeczy. Przed zespołem i Mourinho wiele pracy. Świetne zachowanie Portugalczyka w kwestii przeprosin za niedzielny mecz. Cały czas trzymam za Jose kciuki i tak jak nie wyciągam daleko idących wniosków po porażkach, jak z Chelsea chociażby, tak nie mam zamiaru popadać w huraoptymizm po skasowaniu City z tego pucharu.

Karawana jedzie dalej.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2016 23:35 przez Kwas.)
26-10-2016 23:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Ruuuuuuuuuud Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,083
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 48
Post: #3
RE: LC: Manchester United 1-0 Manchester City (26.10.2016)
Zwycięstwo cieszy, z Cityx10, ale jeszcze bardziej smakowałoby gdyby zostało odniesione w jakimś stylu. Tego niestety znowu zabrakło. Zdążyłem się do tego przyzwyczaić. Zdaje sobie sprawe, ze teraz nie zaczniemy grać lepiej jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale wczoraj było beznadziejnie. My byliśmy beznadziejni, City tragiczne, taka była różnica. City bez celnego strzału na bramke...Naszą gre najlepiej podsumował wczoraj Robak:

Cytat:Oni wyglądają, jakby pierwszy raz grali razem ze sobą. Tam nie ma żadnego zrozumienia, żadnych automatyzmów, nie wiedzą gdzie biegać, nie wiedzą gdzie podawać, a jak się już dowiedzą to i tak nie umieją albo się wywalą

Z chwaleniem Rojo bym się wstrzymał. Wczoraj po prostu nie miał za dużo roboty chociaż miał jedną taką interwencje na wślizgu, która robiła wrażenie. Ogólnie mam co do niego spore nadzieje, może to będzie ten sezon.
Herrera - widać jak wielki błąd popełniał Luj sadzając go na ławce. To jest taki Cleverley ver. 2.0. Tylko go nie zajedźmy, bo chłopak sobie wypruwa flaki w każdym meczu dla tego klubu Heart
Ibra i Pogba zero. Ibra to mam wrażenie, że troche zwątpił w zespół. Dużo gada, ale na boisku tego nie widać. Oby ten mecz dał mu pozytywnego kopa.

Daliśmy ciała w kilku spotkaniach, ale tak naprawdę jesteśmy cały czas w grze na 4 frontach. W LE ogarnęliśmy sytuacje po pierwszej wpadce, w lidze tylko 6 pkt straty do lidera, w LC już ćwierćfinał i całkiem dobre losowanie. BELIEVE!!!

"Saha looks lively, Rooney is always a danger, Giggs is evergreen, and Scholes is linking it all up... Chelsea? Who are they?"
27-10-2016 18:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika
RedLucas Offline
Haxballowy supersnajper
*****

Liczba postów: 3,132
Dołączył: Jul 2008
Reputacja: 80
Post: #4
RE: LC: Manchester United 1-0 Manchester City (26.10.2016)
Wszystko właściwie powiedzieliście. Żadnych nowych wniosków właściwie też nie ma. Taki sam mecz, jak ostatnie, tylko wynik dobry. Jedyne zmiany, to naprawdę dobry mecz Rojo. Zlatan w drugiej połowie, to ten Zlatan, którego chciałbym oglądać. W pojedynkę tak naprawdę rozbujał naszą grę. Pogba dalej gówno. Mógłby usiąść też na trochę. Miki jest fit, Morgan szansę powinien dostać też, więc jest kim grać w tym rejonie boiska.

No i jeszcze krótko o Shaw, Shawu, Shawie (? Big Grin ). No niestety póki co, to jest Luke z pierwszego sezonu w United. Co było największym atutem Luke'a przed złamaniem nogi? Niesamowite przygotowanie fizycznie, motoryka, sprawność. Fizycznie był bestią. Wykonał kolosalną pracę przed tamtym sezonem. Teraz znów jest ciut okrągły, powolny, mało zwrotny. Ale wiadomo kontuzja bardzo poważna. Dla mnie ten sezon dla niego to przetarcie, zbudowanie pewności siebie, zapomnienie o tamtej kontuzji. Ale od nowego sezonu chciałbym już zobaczyć Luke'a sprzed złamania.

"Duma mnie rozpiera. Mike Phelan od początku wiedział o całym przedsięwzięciu, ale nic mi nie powiedział! Chyba powinienem go zwolnić." - Sir Alex Ferguson o niespodziance, jaką było nazwanie jednej z trybun na Old Trafford jego imieniem.
28-10-2016 11:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości