Redcafe.pl - Manchester United Forum
Anderson - Wersja do druku

+- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl)
+-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27)
+---- Dział: Byli piłkarze (/forumdisplay.php?fid=36)
+---- Wątek: Anderson (/showthread.php?tid=41)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22


Re: Anderson - Luki - 16-12-2008 16:39

Mam wrażenie, że Fergie miał nieco inną wizję Andersona w drużynie. Kupił jednocześnie Hargo i Andiego i z założenia Owen miał być tym defensywnym, a Brazylijczyk mimo wszystko bardziej ofensywnym zawodnikiem. Stało się inaczej, Anderson pokazał się z dobrej strony w defensywie, a w przodzie (czyli tam gdzie miał) nie zaprezentował niczego szczególnego. Już pomijam asysty i gole, bo nie tym mierzę wartość zawodnika, ale spodziewałem się po nim więcej kreatywności i ciekawych rozwiązań, a on gra tak... poprawnie. Czasem błyśnie w defensywie, ale przecież w destrukcji mamy lepszych, bardziej doświadczonych zawodników i trudno, aby Andi ich na chwilę obecną przebił.

W tym sezonie, mimo absencji Scholesa i Owena, a także kontuzjach Carricka, Anderson miał okazję żeby się wybić (zresztą w poprzednim sezonie też miał szansę, którą nawet po części zrobił - na pewno pozytywnie zaskoczył), ale jednak każdy wie, że w środku muszą grać Fletcher i Carrick. O ile w poprzednim sezonie Anderson grał dobrze jak na swój pierwszy sezon w Premiership, o tyle w kolejnych rozgrywkach spodziewałem się po nim pewnego postępu, a on nic.

Do myślenia dało mi zestawienie Andersona z Rafaelem (wrażenie, postawa, gra, co dają drużynie). Taki młody da Silva dostał praktycznie jedną szansę w ważniejszym spotkaniu - z Arsenalem - i wchodząc z ławki był wszędzie i co ważne, spożytkował swój pobyt na boisku. Czyli jednak można - Rafael pokazał się z bardzo dobrej strony i Fergie nie bał się dać mu następnych szans, mimo że ryzyko spore (młody, niedoświadczony obrońca). Oczywiście, na pozycję da Silvy ma też wpływ kontuzja Browna i kiepska dyspozycja Gary'ego, ale prawda jest taka, że kiedy Rafael już gra to nie tylko przebywa na tym boisku, ale rzeczywiście daje coś drużynie, zaskakuje mnie - mam przeświadczenie, że jest graczem z olbrzymim potencjałem, dokładnie tym kogo potrzebujemy na prawej obronie (oczywiście musi jeszcze się sporo nauczyć, zwłaszcza w defensywie). Patrząc na Andersona myślę sobie - no, niezły grajek. - Ale mam też przeświadczenie, że równie dobrze na tej pozycji mógłby grać kto inny (z aktualnej kadry) i nie widzielibyśmy różnicy. I tak już półtora roku. Niby nie ma się do czego przyczepić, a jednak taka postawa to za mało, aby grac w pierwszej jedenastce Czerwonych Diabłów, nawet przy kontuzjach środkowych pomocników. No a kwota, którą za niego daliśmy była astronomiczna więc chyba można oczekiwać od niego więcej. Zobaczymy, jak się rozwinie sytuacja do końca sezonu.


Re: Anderson - Intel - 17-12-2008 09:30

Anderson nawet się wypowiadał kiedyś, że wolał nie grać tak porywczo (w pierwszych meczach tu), by nie odnowić sobie kontuzji. I stwierdził, że ta pozycja mu się podoba - i mamy naszego Predatora. Ale wciąż nie jest tym, kim był w Porto, a daliśmy za niego czapkę trufli, że tak się wyrażę. Liczę jednak na niego. W końcu już przypomniał sobie jak się dokładnie dogrywa do kolegów. A w końcu jest Złotym Chłopcem, więc jeszcze wiele razy nas zaskoczy. Nie załatwia się Fabregasów czy Gerrardów od tak. Trzeba być naprawdę dobrym.


Re: Anderson - michal85 - 17-12-2008 11:04

Być może się powtórzę, ale w przypadku Andersona dostałem więcej niż oczekiwałem. Nawet nie myślałem, że otrzymamy zawodnika tak walecznego, który już w pierwszym sezonie gry z powodzeniem będzie grywał w sercu drugiej linii naszego zespołu. Wielu chyba zapomina jak to odpowiedzialne zadanie. Ilu zawodników w tym wieku grywa regularnie na tak ważnej pozycji w tak wielkim zespole jak nasz?

Anderson wolno wchodził w sezon, ale trzeba uczciwie przyznać, że łatwo nie miał - Olimpiada skutecznie pozbawiła go spokojnego przygotowania do sezonu wraz z całą drużyną. W ostatnich tygodniach grywa przede wszystkim w pucharach i co mecz należy do najlepszych na boisku. Osobiście chętnie w następnym ligowym meczu zobaczyłbym właśnie Brazylijczyka u boku Carricka. Fletcher po powrocie po kontuzji gra solidnie, ale już nie tak bezbłędnie jak przed urazem. Anderson zaś daje nam w środku pola to, czego nie potrafi żaden inny z naszych środkowych pomocników - rajdy środkiem boiska.


Re: Anderson - Intel - 17-12-2008 11:38

michal85 napisał(a):Ilu zawodników w tym wieku grywa regularnie na tak ważnej pozycji w tak wielkim zespole jak nasz?


Niewielu. Tak ważną rolę pełnią w lidze angielskiej z młodych jedynie Fabregas, może jeszcze Barry, ale on jest starszy, i jeszcze gra w AV, a nie w europejskim gigancie. No i nasz Anderson. A Fabregas chyba nigdy jeszcze nie wygrał rywalizacji indywidualnej z Andym.


Re: Anderson - Lukas - 17-12-2008 11:44

Faktycznie, wielu z nas po tym co widziało na filmikach z youtuba miało przeświadczenie że Anderson będzie graczem bardziej ofensywnym, który swoją bajeczną techniką zaczaruje obrońców Premier League. Stało się jednak z goła inaczej- Andi gra nieco bardziej z tyłu, pełniąc rolę takiego, jak sam powiedział, filtra, a to wszystko przez tą kontuzję o której wspomniał Intel jak również przez to, iż w akcje ofensywne angażuje się zazwyczaj Roo, Berbatov, Ronaldo czy Carrick więc ktoś musi ich ubezpieczać. Myślę że jakby pojawiła się potrzeba zagrania tuż za napastnikami, (co już raz miało miejsce w tym sezonie, niestety nie pamiętam spotkania) to uważam że bylibyśmy w zupełności zadowoleni.
Czy Anderson nie spełnia pokładanych w nim nadziei? Myślę że spełnia. Z zadań wywiązuje się wg mnie naprawdę dobrze, ale to nie oznacza że nie może być jeszcze lepiej- przede wszystkim musi poprawić swoje strzały na bramkę Big Grin
Luki napisał(a):Patrząc na Andersona myślę sobie - no, niezły grajek. - Ale mam też przeświadczenie, że równie dobrze na tej pozycji mógłby grać kto inny (z aktualnej kadry) i nie widzielibyśmy różnicy.
Trzeba mieć również na uwadze jego młody wiek, to że cały czas się uczy i codziennie rozwija swój piłkarski talent. Być może na chwilę obecną nie widać znaczącej różnicy, ale to może przez to że wszyscy nasi środkowi prezentują wysoki poziom Tongue A kto wie może niedługo nie będziemy mogli sobie wyobrazić środka pola bez gracza z numerem 8 Smile


Re: Anderson - branka - 17-12-2008 14:18

Mi sie bardzo podoba to na jakiejś pozycji teraz gra i wróżę mu dobrą przyszłość, w roli jak to mówisz filtra. Poza tym jest szybki, waleczny i gra bez kompleksów i co waże - zespołowo. Bardziej w przodu tez może grać, a gole zacznie chyba w końcu strzelać? To wciąż dziedziak,ale rozwiający się i mający na koncie już kilka świetnych meczy. Ja go chce w United na dłużej, mam nadzieję, że nie odejdzie.


Re: Anderson - Luki - 17-12-2008 14:28

michal85 napisał(a):Nawet nie myślałem, że otrzymamy zawodnika tak walecznego, który już w pierwszym sezonie gry z powodzeniem będzie grywał w sercu drugiej linii naszego zespołu.

Też tego nie oczekiwałem i zastanawiam się czy Fergie się spodziewał, że Andi się zadomowi w środku, a nie podwieszony pod napastnikami czy gdzie indziej "z przodu". W końcu w środku wybór jest - Carrick, Fletch, Scholes i Hargo. Obecnie sytuacja wygląda tak, że Owen jest non stop kontuzjowany, ale sprowadzając go sir Alex chyba spodziewał się, że będzie regularnie występował w pierwszej jedenastce. Odchodzący powoli na emeryturę Scholes, solidny Fletch i dwójka świetnych środkowych Angoli - Carrick i Hargo. Żaden z nich nie jest takim zawodnikiem jakim miał być Anderson (czyli drugim Ronaldinho czy kimś o podobnym potencjale ofensywnym). A Andi jak na złość zadomowił się w środku koło rozgrywającego Carricka i mamy nadmiar środkowych pomocników wliczając jeszcze młodych Possebona i Gibsona. No i Giggsy w środku sobie daje radę.

No cóż, może Fergie kupując Brazylijczyka, wiedział że kupuje zawodnika do serca drugiej linii. Jeżeli tak i ma plan jak dalej prowadzić Brazylijczyka, to ok. Ale cały czas mi się wydaje, że oczekiwano po nim innej roli. Na pewno wszystkich zaskoczył - niektórych bardzo pozytywnie, niektórych mniej Wink

Lukas napisał(a):A kto wie może niedługo nie będziemy mogli sobie wyobrazić środka pola bez gracza z numerem 8 Smile
Oby Smile


Re: Anderson - RedLucas - 17-12-2008 15:18

Jedno jest pewne Anderson nas wszystkich zaskoczył Smile Tylko ja sam nie wiem, czy jest to zaskoczenie pozytywne, czy negatywne. Mi się wydaje, że on miał być typowym Brazylijczykiem, który będzie czarował dryblingiem, który (z początku) będzie takim jeźdźcem bez głowy, który po prostu będzie mózgiem akcji ofensywnych. Stało się jednak inaczej, Andi zostawia na boisku wiele zdrowia, ciężko pracuje w defensywie, ale właśnie w defensywie, a nie w ofensywie. Co tu dużo mówić, niby jest tym ofensywnym pomocnikiem, a póki co nie zdobył żadnej bramki, a asyst wielu też nie zaliczył. Wydaje mi się, że Brazylijczyk gra po prostu bojaźliwie, boi się wziąć na siebie odpowiedzialność gry. No ale ludzie, to już drugi sezon, chyba zdążył się oswoić z futbolem na Wyspach. No cóż, może potrzeba mu jeszcze trochę czasu...

No bo z drugiej strony, jakby nie patrząc, to Andi coraz bardziej udziela się w tej ofensywie. Coraz częściej szuka prostopadłych piłek, niekonwencjonalnych rozwiązań oraz decyduje się na dłuższe prowadzenie piłki, lecz to ciągle za mało, jak na oczekiwania z nim wiązane. Dla mnie takim prawdziwym podsumowaniem będzie koniec obecnego sezonu. Wtedy będą to już dwa lata jego gry w United i wtedy będzie można więcej powiedzieć o tym jakie poczynił postępy.


Re: Anderson - michal85 - 17-12-2008 16:42

Cytat:Mi się wydaje, że on miał być typowym Brazylijczykiem, który będzie czarował dryblingiem, który (z początku) będzie takim jeźdźcem bez głowy, który po prostu będzie mózgiem akcji ofensywnych.
Ale to było oczywiste, że tak się nie stanie - wymagałoby to po prostu zmiany taktyki preferowanej przez Fergusona. Obecnie nasza dwójka środkowych pomocników trzyma się głównie środkowej strefy, z rzadka wchodząc w pole karne rywali. Najważniejszym ich zadaniem jest rozgrywanie piłki z głębi boiska i ubezpieczanie skrzydłowych, jak również wysoko grających bocznych obrońców. W tej formacji nie ma miejsca dla zawodnika typu Kaka, który ma(a może miał, bo po przyjściu Dinho trochę się to zmieniło) praktycznie wolną rękę, bo z tyłu pracuje na niego dwójka innych środkowych pomocników.

Nie oglądałem go w Porto, więc nie mam porównania. Wiem natomiast jedno - swoje obowiązki w drugiej linii wypełnia przeważnie bardzo dobrze i to się liczy.


Re: Anderson - Zashi - 17-12-2008 16:46

RedLucas napisał(a):Jedno jest pewne Anderson nas wszystkich zaskoczył

Taaa... Zaskoczył wszystkich. On powinien siedziec w Carrington i cwiczyc strzały z daleka. No chyba, ze Fergie nakazuje mu walic po trybunach :roll:

Jak dla mnie to Anderson potrzebuje wiecej "luzu". Niczym CR7, ktory moze robic na boiska co dusza zapragnie. W koncu brazylijski charakter chce atakowac i dryblowac. Tymczasem Anderson gnije w defensywie :?


Re: Anderson - Foster - 17-12-2008 17:43

Ja podobnie jak michal85 dostałem więcej niż oczekiwałem.

Gdy dowiedziałem się o tym transferze to się bardzo ucieszyłem, ponieważ widziałem kilka meczy Andersona w Porto, gra na prawdę bardzo dobrze. Po tym jak dowiedziałem się za jaką cenę SAF zapłacił za tego młodziaka, byłem przekonany że młody Brazylijczyk to rzeczywiście musi być jakiś wielki talent.
Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu (pierwszego sezonu Andersona na OLD TRAFFORD) często rozmawiałem z moim przyjaciele (kibicem United) na temat naszego nabytku. Sądziliśmy, że na początku to chłopak sobie troszkę pogra w rezerwach, będzie grał tam w CC i FA CUP, myśleliśmy że może też parę razy zagra w jakimś ważniejszym meczu. Nawet nie marzyliśmy o tym że będzie grać tak jak grał...
Kontuzja Scholesa, wszyscy smutni, ponieważ wszyscy wiemy jak ciężko zastąpić naszego maestro. Anderson gra od pierwszej minuty w meczu z Arsenalem i Liverpoolem, gdzie przyćmił takie gwiazdy jak Gerrard czy Fabregas. Bardzo dobrze prezentował się również w pozostałych meczach.

W życiu nie myślałem że Brazylijczyk mający 18 lat, grający pierwszy rok na Wyspach tak świetnie sobie poradzi. Dostałem 2 razy tyle ile się spodziewałem Smile

Na początku tego sezonu Andi nie spisywał się najlepiej, było to jednak spowodowane IO, w których Predator uczestniczył. Przez to nie mógł się odpowiednio przygotować do sezonu. Teraz jest już jednak zupełnie inaczej, chłopak kiedy tylko jest najlepszym zawodnikiem na boisku. Widać u niego już więcej pewności siebie. Już coraz częściej ciągnie go do przodu, ostatnio obdarza swoich partnerów świetnymi prostopadłymi podaniami, coraz śmielej poczyna sobie w dryblingu. Jeszcze tylko poprawi te strzały i będzie na prawdę bardzo dobrze Wink


Re: Anderson - Janczar - 23-01-2009 21:08

Andi dobrze się wkomponował w druźynę, mam nadzieję, że jest naszą przyszłością, ma dobra technikę, refleks, czuje grę, no zobaczymy co przyniesie przyszłość


Re: Anderson - Czary - 05-05-2009 09:43

Teraz mała niespodzianka, wywiad z Andim z Super Expressu:

Super Express napisał(a):W pierwszym sezonie w Manchesterze wygrałem ligę angielską i Ligę Mistrzów. Nie widzę powodów, dla których tym razem miałoby być inaczej - powiedział dla Super Expressu pomocnik Manchesteru United, Anderson.

"Super Express": - Dziś gracie w Londynie rewanżowy mecz półfinału Ligi Mistrzów z Arsenalem. Wygrana w pierwszym spotkaniu 1:0 to wystarczająca zaliczka?

Anderson: - Kiedy gra Manchester z Arsenalem, to w stu procentach pewnym można być tylko jednego: że będzie wielkie widowisko. Arsenal to świetna drużyna, ale... my też i myślę, że to jednak my mamy większe szanse na awans. Zresztą jesteśmy Manchesterem, a to znaczy, że chcemy wygrać wszystko! I w Anglii, i w Europie.

- A w finale z kim wolałbyś zagrać? Z Chelsea, czy Barceloną?

- Nie umiem wybrać. "Barca" gra chyba najpiękniejszą piłkę na świecie i moglibyśmy stworzyć prawdziwy spektakl. A z drugiej strony - z Chelsea wygraliśmy w finale rok temu, powtórka mile widziana.

- Do Europy, do FC Porto, trafiłeś z przydomkiem Nowy Ronaldinho...

- Media i kibice nazywają tak wielu wychowanków Gremio Porto Alegre. Dla mnie to bez sensu. Ronaldinho jest jeden, niepowtarzalny. Ja pracuję na swoje nazwisko.

- I wychodzi ci to coraz lepiej. Wywalczyłeś miejsce w składzie MU, radzisz sobie w wymagającej lidze angielskiej...

- Pomaga mi przygotowanie fizyczne, umiejętność gry także w defensywie. Zresztą z tego słyną gracze z południa Brazylii, którzy są nie tylko świetnymi technikami. A już w aklimatyzacji w samym Manchesterze bardzo pomogła mi obecność Cristiano Ronaldo i Naniego.

- Z kimś jeszcze trzymasz się bliżej? Może z Tomaszem Kuszczakiem?

- Kuszczak to świetny gość, bardzo zabawny. Teraz przeżywa trudniejszy okres, ale po pierwsze: w takiej drużynie jak Manchester nie ma zawodników niepotrzebnych. A po drugie: jestem pewien, że jeszcze nadejdzie tu jego czas.

- Znajomość z Kuszczakiem to niejedyne twoje związki z Polską. Słyszałem, że jesteś zaprzyjaźniony z Bruno, pomocnikiem Jagiellonii Białystok...

- On jest dla mnie jak brat. Znamy się od dziecka, przeszliśmy przez wszystkie drużyny juniorskie Gremio. Utrzymujemy stały kontakt. Dzięki niemu zacząłem śledzić ligę polską i sprawdzać, jak idzie Jagiellonii.

- Żartujesz? Gwiazda Manchesteru kibicuje Jagiellonii? Sprawdźmy: która jest Jagiellonia w tabeli?

- (śmiech) To bardzo proste: siódma.

No i co Wy na to? Andi lepiej zna sytuacje Jagielloni niż niejeden Polak xD


Re: Anderson - GGMU - 13-06-2009 09:56

Bardzo ważna postać w United tylko te beznadziejne statystyki.
"Mały Ronaldinho" i w ofensywie dobry ale też w defensywie czego raczej się nikt nie spodziewał.
Został sprowadzony jako nominalny ofensywny pomocnik.

Niech zostawi imprezy z Nanim i Ronaldo a będzie z niego pożytek na długie lata...


Re: Anderson - sebos_krk - 13-06-2009 10:02

Małym Ronaldinho to nazywają każdego obiecującego pomocnika w Brazylii. W Argentynie każdy dobry jest nowym Maradoną.
Andi sam chyba nie wie kim chce być, bo dla mnie jego gra jest po prostu nijaka.