Redcafe.pl - Manchester United Forum
Champions League 2008/09 - Wersja do druku

+- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl)
+-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27)
+---- Dział: Sezon 2008/2009 (/forumdisplay.php?fid=35)
+---- Wątek: Champions League 2008/09 (/showthread.php?tid=221)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17


Re: Champions League 2008/09 - Rafcio - 17-02-2009 16:46

na OT bronilismy sie od 15 minuty całą druzyną w polu karnym. To chyba jeden taki mecz w całym sezonie był. Ale na pełnym czilałcie z nimi pojechalismy. Fajnie macie :]

A sytuacje mieli. Nie były to 'setki' ale w miare dobre okazje już tak. I przypomne jeszcze, że żaden ich ofensywny zawodnik forma wtedy nie grzeszył :]


Re: Champions League 2008/09 - branka - 17-02-2009 17:00

Ale to CL. To się rzadzi swoimi prawami. Nie chodzi o to by zagrać olśniewający futbol. Trzeba wygrać. Trzeba umieć zagrac z głową. Może i się bronilismy, ale graliśmy mądrze i wcale Barca nie miała świetnych sytuacji. I forma tu nie ma tak wielkiego znaczenia. Myśmy 2 sezony temu byli w lepszej formie jak teraz a odpadlismy. Z kolei Liverpool zawsze gra drewniana piłkę i nie da się na to poatrze, a CL potrafili zdobyć. Myśmy z Barcą wiedzieli jak zagrać w rewanżu(bo wiadomo, że wyjazd to zawsze trudny meczi nie do końca wychodzi tak jak sie chce) i spokojnie sobie wygraliśmy. Ja pamietam, ze ten mecz mnie dużo mniej stresował jak mecz ligowy z niektórymi zespołami PL. Szybko było widać, że BArcy nie stac na strzelanie goli nam. Ich sytuacje może groźne były momentami, ale byłam spokojna o wynik. Duuużo bardziej stresowała mnie Chelsea i to nie tylko dlatego, że to był finał.
W tym roku byłoby podobnie moim zdaniem - bo my z takimi zespołami umiemy grać i gra nam się dobrze. A BArcie zespoły angielskie nie leżą. I mogą się pieklić, ze w Anglii sie gra prymitywną piłkę - skoro tak, to co za problem wygrać z prymitywną druzyną?

Naprawdę to nie pierwszy zespół kiedy się słyszy jak to kosmicznie gra BArca. Dlatego ja to już nie reaguję zbytnio na to, bo co Barca gra kosmicznie to odpada.


Re: Champions League 2008/09 - chazy - 17-02-2009 17:01

to Ty masz fajnie, bo gdyby Ronaldo nie spierdolił wtedy karnego, to byłoby pozamiatane.


Re: Champions League 2008/09 - matys - 17-02-2009 17:19

chazy napisał(a):to Ty masz fajnie, bo gdyby Ronaldo nie spierdolił wtedy karnego, to byłoby pozamiatane.
No ty też masz wcale nie gorzej, skoro wiesz co by było, jakby Ronaldo trafił.

branka napisał(a):W tym roku byłoby podobnie moim zdaniem - bo my z takimi zespołami umiemy grać i gra nam się dobrze.
A ty nie widzisz różnicy między Barceloną AD 2008, a tą obecną? A po drugie z takimi zespołami tzn z jakimi? Grającymi ładnie w piłkę, czy to o coś innego chodzi?
branka napisał(a):Naprawdę to nie pierwszy zespół kiedy się słyszy jak to kosmicznie gra BArca. Dlatego ja to już nie reaguję zbytnio na to, bo co Barca gra kosmicznie to odpada.
A tego to nie mogę rozszyfrować, napisz to jeszcze raz, tylko tak po polskiemu.

I tak piszecie o tym, ze ciekawe jak by sobie Barca dała radę z naszą defensywą, a ja jestem ciekawy jak by sobie nasz zespół dał radę z ich. Barca to nie tylko, napierdalanie do przodu przez 90 minut, w tyłach też potrafią grać. A patrząc na nasze dokonania strzeleckie, to nie rzucamy na kolana.


Re: Champions League 2008/09 - panopticum - 17-02-2009 17:22

Tak żeby była jasność: Liverpool gra drewnianą piłkę a jak my gramy tak samo to już jest granie z głową. Styl w jakim wygraliśmy wtedy z Barcą, może przypominać najwyżej ostatnie Gran Derby na Santiago Bernabeu. Tylko że obyło się bez burackiego, nieustannego faulowania. I to było skuteczne, ale w końcówce obrona Realu zawiodła. Tylko ja nie chciałbym żeby United w meczu z Barcą ustawiało autobus pod bramką. Uważam że to dosyć żenujące, grać jak drużyna z ogonów Premiership przybywająca na Old Trafford.


Re: Champions League 2008/09 - branka - 17-02-2009 17:47

matys napisał(a):branka napisał(a):Naprawdę to nie pierwszy zespół kiedy się słyszy jak to kosmicznie gra BArca. Dlatego ja to już nie reaguję zbytnio na to, bo co Barca gra kosmicznie to odpada.


A tego to nie mogę rozszyfrować, napisz to jeszcze raz, tylko tak po polskiemu.

O, nie dziwię się. Miało być:" TO nie pierwszy sezon, kiedy się słyszy, jak to Barca kosmicznie gra. Dlatego ja zbytnio nie reaguję na to, bo co Barca kosmicznie gra(w lidze), to odpada z CL.

Jak dla mnie nasza gra nie była żenująca w zeszłym roku z półfinale i nie byłaby w tym. Mam takie zdanie i tyle. Nie będę się sprzeczać. Poczekamy, może na nich trafimy i wtedy będzie można wrócić do dyskusji tak naprawdę. Czy zenujaca jest gra Milanu czy Juventusu, kiedy grają mocno w obronie i potrafią wcisnąć jedna bramke, kiedy przeciwnik się juz wybiega? Moim zdaniem nie, choc nie lubię włoskiej piłki. Ale to się nazywa taktyka i cwaniactwo. I w CL się to stosuje.


Re: Champions League 2008/09 - matys - 17-02-2009 17:55

branka napisał(a):Czy zenujaca jest gra Milanu czy Juventusu, kiedy grają mocno w obronie i potrafią wcisnąć jedna bramke, kiedy przeciwnik się juz wybiega?
Stereotypy.


Re: Champions League 2008/09 - Rafcio - 17-02-2009 18:01

Ostatnio Barca grała kosmiczna piłkę w sezonie kiedy zdobyli Cl i Lige Wink
Teraz graja lepiej.

Z takimi druzynami wprawy nie mamy bo ostatni mecz z 'taka drużyną' zagraliśmy rok temu z barca.
Nie mówię, że w tym hipotetycznym meczu nie mielibyśmy szans. Ale twierdzenie, że ten mecz byłby łatwizną jest dla mnie głupotą.
Tak samo jak to, że w dwumecz który wygraliśmy 1-0 i mieliśmy an dobrą sprawę tylko kilka sytuacji bramkowych (wcale nie jakis wybitnych) zdecydowanie wygraliśmy, czy co tam pisaliście.
Wygralismy a co za tym idzie bylismy zespołem lepszym ale styl wcale nie był porywający.
Tyle. Teraz koniec dyskusji bo jeszcze przejebiemy z Interem i dopiero bedzie wybitne, najlepsze i mega-pro-elo-superaśne-niepokonane United.


Re: Champions League 2008/09 - sir_matt - 17-02-2009 18:26

Wazne, ze wygralismy, ale to prawda styl nie byl porywajacy.Teraz gdyby przyszlo z nimi grac to bylby to zdecydowanie ciezszy pojedynek. Jednak przy tak ofensywnie grajacej Barcelonie obrona prawie cala druzyna to glupota, bo predzej czy pozniej blad sie przydarzy, a przeciwnik to wykorzysta. Szanse zawsze sa. Przeciez Man United moze znacznie poprawic styl jeszcze do tego czasu. Ale wlasnie na razie trza sie zajac meczem z Interem, bo szykuje sie trudny boj jak to zawsze z druzyna prowadzana przez Mourinho Smile


Re: Champions League 2008/09 - sebos_krk - 17-02-2009 19:51

A ja wciąż jednego nie rozumiem. Jak można twierdzić, że z tymi zespołami nam się gra dobrze, a z tymi nie? Ja nie znam takiego podziału. Przez tyle lat tego nie rozszyfrowałem. Niechże mi ktoś to jasno wytłumaczy.
Oczywiście mówimy o fazie pucharowej o klubach z najwyższej półki.


Re: Champions League 2008/09 - sir_matt - 17-02-2009 19:54

Z klubami z najwyzszej polki nigdy nie gra sie latwo. Kazdy mecz z takim przeciwnikiem jest trudny. Ot cala filzoofia Wink Zreszta nie oszukujmy sie, nie wszystkie teamy w fazie pucharowej sa z najwyzszej polki Smile


Re: Champions League 2008/09 - branka - 17-02-2009 19:56

Mi chodziło o to, że uważam że łatwiej nam się gra z klubami grajacymi piłke jak Barcelona niz jak np Milan. TO moje subiektywne odczucie, wynikające z ok 10 lat oglądania piłki. Może jest błędne, ale chyba mam do niego prawo? Dużo bardziej obawiam się drużyn włoskich, niż nawet kosmicznie, jak to się teraz mówi, grającej Barcy. I tyle.


Re: Champions League 2008/09 - Vego4 - 17-02-2009 20:08

Nieugrana ''pyka'' sobie rywali w Hiszpanii, w Pucharach są już w finale więc jasno wynika iż mają chrapkę na wszystko co jest do zdobycia w tym sezonie, ale warto wspomnieć iż jak ktoś wcześniej wspomniał CL rządzi się tak jak Derby swoimi prawami, w tej fazie nie ma już rywali do tego ''pykania''.
Nie ma takowego sensu na razie porównywać stylu gry Barcy do United, kto jest lepszy? ten temat będziemy mogli drążyć po dwumeczu z Hiszpanami, ale do tego jest naprawdę dłuuuga droga.
Nasz styl nie fascynuje, nie powala na kolana bo wygrywamy tylko jedną bramką.Mi to nie przeszkadza, warto wspomnieć, że w tym sezonie odwiedziliśmy Japonię, a ta podróż już nie jedną drużynę zmogła do końca sezonu.My zaś gramy i wygrywamy.

W tym sezonie przecież to magiczne 1-0 nie było wymęczane(zawsze), dajmy na to spotkanie z Sunderlandem gdzie nasza przewaga była wielka, posiadanie piłki 74-26 a sytuacji co nie miara, ale jak to ktoś kiedyś napisał:

,,Nie ma się co srać, że przeciwnicy stawiają autobus w bramce''

Jeśli już mamy zagrać z ,,Barcą'' to (jak się nie mylę) możemy zagrać w 1/4, więc trochę czasu na poprawę stylu mamy, a jest to możliwe bo taki Real Madryt, który jeszcze dwa miechy temu grał totalne piłkarskie gówno był już skazywany na porażkę z Liverpoolem, który wówczas liderował w Anglii, teraz sytuacja zmieniła się o 360 stopni <rotfl>


Re: Champions League 2008/09 - matys - 17-02-2009 20:16

Vego4 napisał(a):teraz sytuacja zmieniła się o 360 stopni <rotfl>
Czyli wróciła do punktu wyjścia?


Re: Champions League 2008/09 - Vego4 - 17-02-2009 21:23

Nie, nie, nie.Otóż chodziło mi o diametralną zmianę postawy w rodzimej lidze, gdzie teraz Real gra bardzo dobrze, a Liverpool złapał wyraźną zadyszkę.
8-) 8-) 8-)