Redcafe.pl - Manchester United Forum
Anderson - Wersja do druku

+- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl)
+-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27)
+---- Dział: Byli piłkarze (/forumdisplay.php?fid=36)
+---- Wątek: Anderson (/showthread.php?tid=41)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22


Re: Anderson - fasol - 25-02-2010 13:59

Rzeczywiście szkoda chłopaka ale formą to On w tym sezonie nie powalał.


Re: Anderson - Kwas - 25-02-2010 14:44

Szkoda chłopa. Na pewno bardzo chciał zagrać na mundialu, a ten mu odjechał na kolejne cztery lata.

Niby sobie dobrze radziliśmy przez ten luty pod jego nieobecność, ale Ando zawsze mógłby się przydać, tak jak pod koniec ubiegłego sezonu.


Re: Anderson - RedLucas - 25-02-2010 18:56

Stracony sezon dla Brazylijczyka. Jeśli grał to raczej przeciętnie, a teraz jeszcze ta kontuzja. No cóż miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie się obudzi.

No i z tym Milanem to ja nie wiem, jak zagramy. Gibson? Bez żartów. Możliwe, że będziemy musieli zagrać 442, choć w prasie coś słychać, że na już na to spotkanie gotowy może być Giggsy.


Re: Anderson - panopticum - 25-02-2010 20:55

Bardzo miło, ale tu chodzi o kogoś, kto będzie czyścił. Ryan tego nie zrobi.


Re: Anderson - marouane - 25-02-2010 21:39

Jeśli w środku zagra Giggs to od czarnej roboty będzie Fletch.. z pewnoscią to lepsza opcja niż Gibson.


Re: Anderson - panopticum - 25-02-2010 23:14

Chodzi o to, kto zastąpi Carricka. Flecza grałby i tak. :roll:


Re: Anderson - Szymcio - 01-08-2010 23:52

Cytat:manusite.pl pisze:

Pomocnik Manchesteru United, Anderson został wyciągnięty nieprzytomny z płonącego wraku jego samochodu po wczorajszym wypadku. Piłkarz zostanie teraz przesłuchany przez portugalską policję.

Brazylijczyk spędził kilka godzin w szpitalu. Wypadek miał miejsce w Portugalii, nieopodal Bragi. O 7 rano czasu lokalnego Anderson opuścił klub Sardinha Biba wraz z przyjacielem Victorem i nieznaną Brazylijką i odjechali Audi R8, wartym 125.00 funtów, należącym do Andersona. Z zeznań świadków wynika, iż samochód zjechał z drogi, odbił się od ściany gospodarstwa i wpadł w pola. Nie wiadomo kto kierował samochodem. Policja spekuluje, że kierujący pojazdem był pod wpływem alkoholu.

Cała trójka wyszła cało z tak groźnego wypadku, doznali tylko drobnych urazów. Anderson od lutego nie gra z powodu kontuzji, a teraz przechodzi rekonwalescencje. Tryb życia Brazylijczyka, na pewno nie podoba się Fergusonowi i zapewne menadżer United porozmawia z niesfornym Latynosem.

Coś czuję, że SAF nie będzie tym newsem zachwycony.


Re: Anderson - Foster - 02-08-2010 07:22

Jeśli to Anderson prowadził samochód i prowadził go pod wpływem alkoholu, to już może pakować swoje rzeczy i prosić agenta by szukał mu nowego klubu. Mam jednak nadzieję, że to nie był on, bo lubię chłopaka i szkoda by mi go było.
Zdrowia i rozumu Ando!


Re: Anderson - RedLucas - 02-08-2010 09:43

Ja poczekam do oświadczenia, mówiącego kto prowadził. Jednak jeśli to był Anderson, to oznacza, że chłopakowi już kompletnie się w dupie poprzewracało. Strasznie lubię Brazylijczyka, chyba nie da się go nie lubić, ale czas w końcu dojrzeć i wziąć się do roboty, bo ani się obejrzy, a wróci do tej swojej Brazylii i dopiero wtedy zrozumie, jaką szansę dał mu los, a jak frajersko ją zmarnował.


Re: Anderson - fasol - 02-08-2010 13:13

Ładna rekonwalescencja, do 7 rano w klubie. Wątpię aby zmieścił się do 25-tki na nadchodzącą rundę.


Re: Anderson - Czary - 02-08-2010 15:40

Ando pił na 90% pytanie tylko czy on prowadził?


Re: Anderson - michal85 - 02-08-2010 15:44

Nawet jeśli to było po pijaku to Fergie niekoniecznie wyrzuci Brazylijczyka na zbity pysk. Potrafił dawać szansę niegdyś Timmowi, który dopuścił się chyba jeszcze większego przewinienia, to Brazylijczykowi pewnie też by wybaczył.

Osobiście jednak byłbym chyba zadowolony jeśli byśmy Ando podziękowali i zgarneli jakąś nie najmniejszą sumkę, a za nią kupili jakiegoś CM'a na już. Brazylijczyk to niewątpliwie duży talent, ale trudno się nie oprzeć wrażeniu, że do profesjonalizmu - jak zresztą wielu jego rodakom - mu daleko.


Re: Anderson - daniel - 02-08-2010 16:41

Śliwa napisał(a):Jeżeli wynikną z tego kłopoty z klubem, to będzie wyłącznie jego wina, bo przecież nikt nie wlewał w niego alkoholu na siłę i nikt nie kazał mu prowadzić mając we krwi promile. Ucierpiał na tym wizerunek klubu, nie mówiąc już o zdrowiu pasażerów, bo mogło skończyć się to dla nich gorzej.

Do Sypniewskiego to mu jeszcze daleko ;]
Takie rzeczy się zdarzają, sportowiec-piłkarz też człowiek. Mają hajs więc i mają drogie auta, a drogie auta są zazwyczaj bardzo szybkie więc o chwile nieuwagi w konsekwencji prowadzącej do wypadku nie trudno.
Dla mnie ogólnie chłopak już jakiś czas temu się ewidentnie zagubił i jeżeli taki autorytet jak Sir Alex mu nie przemówi do rozumu to najprawdopodobniej nikomu się to nie uda. No chyba, że boi się gniewu mamy <niesforny>


Re: Anderson - Lukas - 02-08-2010 19:55

Nadchodzący sezon będzie kluczowy dla Andersona (zakładam, że Ferguson jeszcze z niego nie zrezygnował). Jeśli pokaże się z dobrej strony i będzie wywiązywał się z powierzonych mu zadań to zostanie na kolejne lata. Jeżeli natomiast nadal będzie jak do tej pory, że dobrym spotkaniem raczył nas niezbyt często to wg mnie trzeba będzie się pożegnać.
Chłopak może i jest przesympatyczny, ale nie spełnia pokładanych w nim nadziei.


Re: Anderson - Chudy - 02-08-2010 20:40

Śliwa napisał(a):Ale faktem jest, że alkohol spożywał, po czym zasiadł za kierownicą. Wink

Nie trzeba być Einsteinem, aby wiedzieć, że prowadzenie po alkoholu może się źle skończyć. Jeżeli jest się piłkarzem Manchesteru United, czy jakiegokolwiek innego klubu, to trzeba zachować wstrzemięźliwość (tak po bożemu powiedziałem Big Grin) od picia alkoholu, kiedy ma się później prowadzić samochód. Bo o ile w przypadku innego szarego człowieka skończyłoby się to jedynie na stracie samochodu i grzywnie, to Andi może pożegnać się z Old Trafford, a jego kariera na pewno na tym ucierpi.

Naprawdę życzę mu jak najlepiej, bo ja też jestem jednym z tych, którzy wierzą w eksplozję jego talentu i mam nadzieję, że chłopak wyciągnie wnioski i dostanie drugą szansę.

Skąd wiesz że był pod wpływem alkoholu? I dlaczego odrazu koniec kariery na OT?

Poza tym rzeczywiscie poruszyłeś najważniejsze kwestie, jeżeli chodzi o konsekwencje jazdy pod wpływem procentów.... no