![]() |
PL: Manchester United 1-4 Liverpool (14.03.2009) - Wersja do druku +- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl) +-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8) +--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27) +---- Dział: Sezon 2008/2009 (/forumdisplay.php?fid=35) +---- Wątek: PL: Manchester United 1-4 Liverpool (14.03.2009) (/showthread.php?tid=671) |
PL: Manchester United 1-4 Liverpool (14.03.2009) - Foster - 08-03-2009 13:10 ![]() ![]() ![]() Już 14 marca dojdzie do wielkie meczu, w którym na Old Trafford Manchester United podejmować będzie Liverpool. Jest to mecz na szczycie, który przy zwycięstwie United sprawi, że Liverpool definitywnie straci szanse na wygranie ligi. W pierwszym meczu, który rozgrywany był na Anfield Road, podopieczni Beniteza wygrali 2-1. Tym razem Sir Alex Ferguson i jego podopieczni będą chcieli zrewanżować się za porażkę, w tamtym meczu. W poprzedniej kolejce Czerwone Diabły wygrały na wyjeździe z Newcastle United 2-1, po bramkach Rooneya i Berbatova. Liverpool zaś bez problemów przed własną publicznością poradził sobie z Sunderlandem, wygrywając 2-0. Czym tym razem podopieczni Sir Alexa zdołają pokonać zespół The Reds? Czy na dobre pozbędziemy się rywala w walce o tytuł w tym sezonie? O tym i o wszystkim co związane z tym spotkaniem rozmawiamy w tym temacie. Zapraszam. Re: PL: Manchester United - Liverpool fc (14.03.2009; 13:45) - Czary - 08-03-2009 20:52 Wielkimi krokami zbliża się ten ważny dla nas mecz. Jest to mecz o prestiż i nie oszukujmy się, praktycznie o mistrzostwo, dla naszych chłopców. Po porażce na Anfield nasi chłopcy będą pragnąć zemsty na odwiecznym rywalu. Już dziś wiadomo, że w tym meczu prawie na 100% nie zagra Yossi Benayoun, który jak podają różne serwisy piłkarskie będzie pauzował co najmniej dwa tygodnie. Cytat:Daily Mail podaje, że pomocnik zderzył się z kolegą z drużyny podczas treningu i natychmiast kulejąc opuścił plac treningowy z podejrzeniem kontuzji ścięgna uda. Re: PL: Manchester United - Liverpool fc (14.03.2009; 13:45) - sir_matt - 09-03-2009 01:15 Wydaje mi się, że wiele będzie zależało od tego kto zachowa więcej sił po meczu rewanżowym Ligi Mistrzów. Mam nadzieję, że United będąc na fali po awansie do 1/4, nie pozostawią Liverpoolowi złudzeń do kogo w tym sezonie powędruje tytuł ![]() Re: PL: Manchester United - Liverpool (14.03.2009; 13:45) - shibbyzoltan - 12-03-2009 18:06 Zgadzam sie z opinia sir_matt'a ze wazne bedzie to ktory z menadzerow zastosuje lepsza rotacja ktora wydaje sie niezbedna w tej fazie rozgrywek. Osobiscie mam nadzieje na wystep Teveza i Fletchera ktorzy swoja obecnoscia na boisku moga wprowadzic troche ozywienia z racji ze nie grali z Interem natomiast doswiadczenie w tego typu meczach maja obaj wiec z tym chyba nie bedzie problemow. Jak chyba kazdy fan Diablow mam nadzieje na zwyciestwo i odegranie sie Benitezowi i spolce za porazke na Anfield. Trzymamy mocno kciuki po raz kolejny! ![]() Re: PL: Manchester United - Liverpool (14.03.2009; 13:45) - Tomek91 - 12-03-2009 18:15 Mecz, na który czekam od dawna. To właśnie mecze z Liverpoolem wzbudzają we mnie największe emocje, a dramaturgia niektórych spotkań zapada na długo w pamięci (pamiętny mecz na OT, kiedy Rio zapewnia wygraną pod koniec spotkania, pamiętam nawet kto był faulowany w sytuacji, kiedy był wolny, po którym padł gol ![]() Na Old Trafford z Liverpoolem od pewnego czasu United radzi sobie świetnie, jednak nikt chyba nie oczekuje meczu łatwego. Liczę, że kibice stworzą piękną atmosferę, tak jak wczoraj z Interem. Oba zespoły przystąpią do rywalizacji w świetnych nastrojach, a Liverpool ma komfort jednego dnia więcej na wypoczynek, ale uważam, że przygotowanie fizyczne nie będzie wielkim problemem w sobotę. Dla gości mecz ten, podobnie jak dla nas jest bardzo istotny, tyle że "The Reds" w przypadku porażki będą mieli już 10pkt strat, (jeśli licząc ewentualną wygraną w zaległości z Portsmouth to liczba ta wyniesie 13) a marzenia o ewentualnym tryumfie będą musieli po raz kolej na następny sezon ![]() Jeśli chodzi o wyjściową jedenastkę to tylko linia pomocy może być różnie skomponowana, bramka- wiadomo VDS, blok defensywny w meczu z Interem zaprezentował się przekonywująca i taki sam chciałbym zobaczyć w sobotę. Atak to duet Roo-Berbatov, za to w pomocy listę graczy widzę następująco: Ronadlo-Carrick-Giggs/Scholes-Park Koreańczyk z Interem zagrał kilka minut, więc z nim wiąże duże nadzieję. Carrick zagrał przeciętnie jak na siebie we wczorajszym spotkaniu, ale jak ważną postacią jest dla United pokazał w meczu na Anfield, kiedy uraz wymusił jego zmianę, a potem już było tylko gorzej. Scholes czy Giggs? Tu nie jestem pewien, obaj są bardzo wartościowymi graczami, który zagra zależy już od Fergusona. ![]() Nie mam też żadnych obaw jeśli chodzi o motywację, wszyscy na pewno zdają sobie sprawę, że jest to bardzo ważny mecz, jeśli chodzi o losy mistrzostwa. Słowa Rooneya na temat meczu: Cytat:"Jesteśmy na dobrej pozycji w walce o mistrzostwo i wiemy, że jeśli pokonamy Liverpool w sobotnim meczu, to ich marzenia o wygraniu Premier League w tym sezonie będą mogli odłożyć na kolejny sezon," - powiedział Rooney dla MUTV. Re: PL: Manchester United - Liverpool (14.03.2009; 13:45) - matys - 12-03-2009 19:03 shibbyzoltan napisał(a):wazne bedzie to ktory z menadzerow zastosuje lepsza rotacja ktora wydaje sie niezbedna w tej fazie rozgrywek.Ale jaką rotację może zastosować Benitez? Co najwyżej może zamienić Babela na Rierę. Re: PL: Manchester United - Liverpool (14.03.2009; 13:45) - mucha - 12-03-2009 19:45 Nie no, nie przesadzajmy. Akurat Liverpool ma dość szeroką kadrę. Co prawda większość z nich to pionki, ale fakt jest faktem. Skład bym widział taki: O'Shea-Ferdinand-Vidic-Evra Ronaldo-Carrick-Giggs-Park Rooney-Tevez Co do obrony to raczej O'Shea, bo nie wiadomo co z Nevillem. Park ostatnio mało zagrał, więc powinien wystąpić od pierwszych minut. W środku postawiłbym na Carricka i Giggsa. Powinien zagrać przynajmniej jeden playmaker - Carrick, a Giggs jest w świetnej formie. Choć zagrał cały mecz z Interem, co na organizm 35-latka jest sporym obiążeniem. Ewentualnie za niego Fletcher, bo w środku trzeba będzie powalczyć. W ataku dałbym szansę Tevezowi, bo Berbatow zagrał beznadziejnie z Interem. Ogólnie największą zagadką jest środek pomocy, bo w sumie Scholes też może zagrać, a jest jeszcze Anderson. Tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku (czuję), że od pierwszych minut ujrzymy Fletchera i Carricka. Re: PL: Manchester United - Liverpool (14.03.2009; 13:45) - matys - 12-03-2009 19:54 muszeq napisał(a):Akurat Liverpool ma dość szeroką kadrę. Co prawda większość z nich to pionki, ale fakt jest faktem.No i właśnie w tym rzecz. Kim on ma rotować, zwłaszcza jak ma na rozkładzie United? Lucas za Alonso, Dossena za Aurelio czy Ngog za Torresa? Z Realem grali najsilniejszym zestawieniem, z nami zagrają pewnie identycznie, no może będą 1-2 zmiany. Co z Żydem? Wykuruje się? Jak tak to pewnie zagra za Babela, jak nie to za Holendra Riera. Więcej zmian nie przewiduje. Aczkolwiek bardzo bym chciał zobaczyć np. takiego Lucasa w środku. 12 zawodnik zawsze się nam przyda. Re: PL: Manchester United - Liverpool (14.03.2009; 13:45) - mucha - 12-03-2009 20:04 Źle odebrałem twoją wcześniejszą wypowiedź. Teraz widzę, że chodzi ci o konkretną rotację na nasz mecz. Wcześniej wywnioskowałem, że Liverpool ma słabą kadrę i w związku z tym nie ma czym rotować. W sumie to nie wiem za bardzo jak gra Liverpool. Jak nie było Gerrarda to chyba grali 4-4-2 z Mascherano i Alonso w środku. Teraz wygląda na to, że: Arbeloa-Carragher-Skrtel-Aurelio Mascherano-Alonso Kuyt-Gerrard-Riera Torres To mi się wydaje najmocniejsze. No nic, trzeba wygrać i tym zwycięstwem zapewnić sobie mistrza. Trochę głupio nie wygrać z Liverpoolem. Poza tym trzeba trochę przygasić niektórych pseudoekspertów twierdzących po meczu z Realem, że Liverpool jest najlepszy w Europie. ![]() Re: PL: Manchester United - Liverpool (14.03.2009; 13:45) - shibbyzoltan - 12-03-2009 23:45 Chodziło mi bardziej o rotacje taktyczna a nie personalna ktora zapewne i tak wystapi chociazby w minimalnym stopniu ale zawsze.. Chyba nie wyobrazacie sobie ze Liverpool siadze na nas takim pressingiem jak podczas meczu z Realem na Anfield? Graja na OT wiec ich taktyka musi ulec lekkiej zmianie, osobiscie wydaje mi sie ze bedzie to wygladalo tak jak pokazal to muszeq czyli 2och defensywnych, Kuyt i Riera na bokach, Gerrard na rozegraniu i sam Torres na szpicy. Ahaa i Giggsy mimo tego iz byl imo MoTM w LM to powiniem odpoczac i jesli bedzie trzeba to wejsc w 2 czesci gry. Re: PL: Manchester United - Liverpool (14.03.2009; 13:45) - Czary - 14-03-2009 09:12 Dla przypomnienia ostatnie pięć meczy z Liverpoolem na Old Trafford: Man United 3-0 LiverpoolMan United 3-0 Liverpool Marzec 2008 Premier League Bramka autorstwa Wesa Browna w pierwszej połowie utrudniła życie graczom the Reds, ale wizja zwycięstwa oddaliła się na dobre po czerwonej kartce dla Javiera Mascherano, który zbyt często kłócił się z sędzią. W drugiej połowie do siatki Reiny trafiali Ronaldo i Nani. Man United 2-0 Liverpool Październik 2006 Premier League Zespół Beniteza kontynuował słabiutką formę na wyjazdach i był tłem dla gospodarzy na Old Trafford. Pierwszy gol Paula Scholesa otworzył wynik, natomiast po przerwie Rio Ferdinand dobił Liverpool, który doznał już 4 porażki w tym sezonie. Man United 1-0 Liverpool Styczeń 2006 Premier League Liverpool będzie musiał jeszcze poczekać na 2 miejsce w ligowej tabeli po bramce Rio Ferdinanda w ostatniej minucie meczu na Old Trafford. Ferdinand złamał serca kibicom The Reds strzałem głową w samej końcówce spotkania po dośrodkowaniu Evry. I za to go kochamy xP! Man United 2-1 Liverpool Wrzesień 2004 Premier League Gole w pierwszej i drugiej połowie zdobyte przez Mikaela Silvestre’a przyczyniły się do drugiej w tym sezonie porażki Liverpoolu w Premiership i to w nocy, podczas której kontuzji nabawił się kapitan Steven Gerrard. Jedynego gola dla gości strzelił ... O'Shea po samobójczym uderzeniu. Man United 0-1 Liverpool Kwiecień 2004 Premier League Rzut karny z 61 minuty pewnie wykonany przez Danny'ego Murphy'ego zapewnił Liverpoolowi cenne zwycięstwo na obiekcie największego wroga. Jedenastkę sprokurował Neville. Jak widać statystyki przemawiają za nami. Do tego dochodzi to, że w tym sezonie świetnie gramy u siebie. Re: PL: Manchester United - Liverpool (14.03.2009; 13:45) - Tomek91 - 14-03-2009 10:55 Kadry obu zespołów na mecz: Cytat:Manchester United: van der Sar, Foster, Kuszczak, O'Shea, Eckersley, Ferdinand, Vidić, Evans, Evra, Fábio, Ronaldo, Fletcher, Carrick, Scholes, Anderson, Gibson, Giggs, Park, Nani, Rooney, Berbatow, Tévez, Welbeck Re: PL: Manchester United - Liverpool (14.03.2009; 13:45) - Minh - 14-03-2009 11:48 VDS - O'Shea, Ferdinand, Vidic, Evra - Ronaldo, Carrick, Giggs/Scholes, Park - Berbatov, Rooney. Najmocniejszy w tym momencie skład. Liverpool mimo zwycięstwa z Realem raczej nie będzie miał nic do powiedzenia w tym meczu. Myślę, że będzie sporo walki, ale United wygra pewnie i zasłużenie. Re: PL: Manchester United - Liverpool (14.03.2009; 13:45) - matys - 14-03-2009 15:50 Tragedia. Gratulacje dla Poolu, błędy też trzeba umieć wykorzystać, a tych dzisiaj było z naszej strony tyle co przez pół sezonu. Fatalny występ Vidicia, Evry, Carricka, Andersona, Ronaldo, Parka. Słabo O'Shea, Ferdinand, bez rewelacji Tevez. Obraz dzisiejszego spotkania, patrząc z naszej perspektywy. Co do ocen, to naprawdę aż przykro pisać. Evra od momentu powrotu po kontuzji, gra jak w swoim debiutanckim sezonie. Przydałby mu się odpoczynek, bo chłopak wyraźnie pod formą jest. Carrick drugi z rzędu mecz gra taki, że szkoda gadać. Vidic nie wiem co dzisiaj odjebał :shock: . Też kryzys? Możliwe, bo od paru spotkań to już nie jest ten Serb co zabijał swoimi występami. Teraz to jest taki Vida z sezonu 06/07. Ronaldo poza karnym i jednym dobrym dograniem do Roo na początku meczu, nie pokazał nic. Ani jednej udanej akcji! Okres? Najlepszy u nas Rooney, ale co on kurwa sam może zrobić z przodu? Park, mnóstwo strat na swoim koncie, kilka razy nie potrafił dobrze przyjąć piłki, a to jeszcze jakieś chujowe podania. Anderson posłał jedną świetną piłkę, po czym zjebał 3 następne. Echh kurwa, upokorzyli nas. Wyruchali nas kurwa strasznie, jeszcze długo nas będą dupska boleć. Re: PL: Manchester United - Liverpool (14.03.2009; 13:45) - RedLucas - 14-03-2009 16:01 Ten mecz to po prostu KOMPROMITACJA! Ale nie całego zespołu, tylko defensywy (czyt. Vidć i Evra). No a postawa defensywy + parę bramek podłamało już cały zespół. Jakoś nie potrafię zebrać myśli i powiedzieć coś ogólnie o tym meczu, dlatego przejdę do ocen każdego z zawodników. No może dodam jeszcze, że nie rozumiem dlaczego gdy gra nie idzie, my robimy zmiany dopiero w 70. minucie! Oceny: VDS - przy pierwszej bramce nie miał nic do powiedzenia, przy drugiej był blisko, ale trzeciej to nie zrozumiem! Piłka nie była uderzona jakoś cudownie, nie leciała w samo okno! Wystarczyło się rzucić i ją wyjąć, no a przy ostatniej to jak dla mnie bez sensu wyjście, był przy Dossenie jeszcze jeden z obrońców i to wyjście było zbędne. O'Shea - szczerze? To Chyba najlepszy z naszych obrońców w tym meczu, parę razy dobrze w asekuracji, no ale trzeba też przyznać, że Riera nie zaprezentował niczego nadzwyczajnego. Ferdinand - ogólnie dobrze, bez większych błędów, ale również parę razy dał się dziecinnie ograć Torresowi. Vidić - najgorszy jego mecz w tym sezonie. Błąd na błędzie, nie będę ich wszystkich opisywał, bo każdy dobrze wie, jak to wyglądało. Evra - nie mam pojęcia co się dzieje z Francuzem, kolejny dramatyczny mecz, o tym karnym już nie wspomnę. Może dać szansę Fabio? Ronaldo - hmmm... co tu by powiedzieć? Dobrze wykonał rzut karny. Anderson - jedna z najjaśniejszych postaci ofensywy. Parę razy szukał prosopadłych podań, poza tym szukał gry, szczególnie w drugiej połowie. Carrick - niewidoczny, momentami zapominałem, że jest na boisku. W dodatku te jego długie piłki nie są już tak dokładne, jak to miało miejsce wcześniej. Park - próbował parę razy z pierwszej piłki, kilka dobrych piłek, no i wywalczony rzut karny. Jak dla mnie najlepszy gracz w naszych szeregach. Rooney - no niby był aktywny, no ale niewiele z tego wynikało. Tevez - w pierwszej połowie praktycznie niewidoczny, w drugiej miał jakieś 15 min, że widziałem Teveza z meczu z Fulham. Na plus podanie do Parka przy karnym. Giggs, Scholes, Berbatow - po pierwsze weszli za późno, po drugie chwilę po ich wejściu wpadła bramka i było po meczu... Posumowując, mecz przegraliśmy na własne życzenie, potem błędy podłamały resztę zespołu. Właśnie takie frajerstwo najbardziej mnie wkurza! |