U mnie jest tak: W chacie nikt piłki nie kocha tak jak ja wiec tym bardziej nie wiem skąd to się u mnie wzięło i to w takim stopniu...Ojciec i brat oglądają ze mną mecze jak są w tv. Brat lubi United ale on woli koszykówkę od piłki... <świr> . Ojciec podobnie jak u kogoś wczesniej nie pamiętam u kogo jest zawsze anty, zeby mnie wkurzyć. Matka jest neutralna, chociaż zdązyła się juz przyzwyczaić do moich reakcji, podobnie zresztą jak wszyscy więc jak United przegra to nikt nie wchodzi mi w drogę :mrgreen: .Mecze na Sopcascie oglądam sama. W klasie mam fana chelsea, który przez 2 tyg powtarzał mi jak to nas rozniosą w finale LM... Wyśmiewanie się z niego po fakcie było bezcenne

Wśród znajomych trudno szukać fanów United niestety... Wogóle prawie nikt tak sie nie fascynuje piłka jak ja...Nienormalni