Co ta sytuacja ma wspólnego z sytuacją z meczu z NU, gdzie dostał piłkę przed obrońców? Tu miał jednego obrońce na plecach, jednego przed sobą. Przypadkowe czy nie, a co to za różnica? Asysta to asysta, tak samo gol to gol.
Grał słabo, ale dwie asysty zaliczył i chwała mu za to. Nie sztuką jest dawać drużynie jak idzie, sztuką jest dawać nawet jak ci nie idzie.
Mubinio napisał(a):Dla mnie to, że gra na dobrym poziomie + strzela gola - zupełny szał. Aż mnie ze szczęścia ciary przeszły w doliczonym pierwszej połowy.
Czy ja wiem czy taki dobry poziom. W MoTD "ładnie" wychwycili jego braki. Co do drugiej części zdania to pewnie nie tylko Ciebie