Wreszcie mam trochę czasu, aby coś naskrobać o tym fenomenalnym spotkaniu.
Pierwsza połowa minęła bardzo szybko. Obie drużyny przeprowadzały szybkie akcje, nie brakowało spornych sytuacji, wielkich emocji. Nagle padła bramka dla Chelsea, która miała mniej z gry, to nasze akcje były ciekawsze i groźniejsze. Przy tym golu Evra dał się ograć, jak jakiś dzieciak, który w tym spotkaniu zaliczał dopiero pierwszy mecz w Premier League. Doprawdy brak mi słów, na to, co zrobił Francuz. W ogóle od dłuższego czasu Pat daje nam więcej w ofensywie niż w defensywie. Jego dobre występy w destrukcji można policzyć na palcu jednej ręki. Naprawdę chciałbym, aby Fabio dostawał więcej minut od Fergusona.
Druga połowa zaczęła dla nas się katastrofalnie. Dwie stracone bramki w ciągu 5 minut i nagle w 50' minucie meczu przegrywaliśmy już 3:0. Od razu przypomniał mi się mecz derbowy z City, który przegraliśmy 1:6. Duchy przeszłości powróciły. Swoją drogą ten Luiz jest chujowy, a nam lubi strzelać bramki.
Od straty gola na 3:0 postawiliśmy wszystko na jedną kartę. SAF wpuścił Hernandeza za słabo grającego w tym meczu Young'a( wiem, że to pierwszy jego mecz po kontuzji, ale spodziewałem się lepszego występu Anglika). Nasza gra się odmieniła. Z każdą minutą nasza przewaga wzrastała i spotkała nas nagroda za to w postaci rzutu karnego i mieliśmy 3:1. Następnie po symulce Welbecka Webb postanowił dać nam drugą "jedenastkę" i złapaliśmy kontakt z Chelsea. Jeszcze jedna i będzie remis :!: - krzyknąłem. I udało się. W 84' minucie Chicharito zdobywa gola na 3:3. Co za emocje. Szkoda, że mecz jeszcze nie trwał z dziesięć minut, bo jestem pewny, że udałoby nam się strzelić czwartą bramkę.
Tak swoją drogą, to AVB zjebał sprawę swoimi zmianami

Widać, że po naszym drugim golu się wystraszył i postanowił zdjąć Sturridge'a, który przy kontrach Chelsea byłby nieoceniony dla nich, a wstawił Oriola Romeu, który miał jeszcze bardziej zagęścić środek pola. To już mógł zdjąć chujowego Torresa zamiast Anglika. Ale to nie nasz problem :-D
Za mecz z Chelsea na wielki plus Rooney, Rafael oraz DDG, który potwierdził, że jest klasowym bramkarzem i warto na niego stawiać. A jego interwencje z końcówki meczu- fenomenalne.