Foster
Super Moderator
     
Liczba postów: 5,912
Dołączył: Jun 2008
Reputacja: 70
|
RE: PL: Fulham 0-1 Manchester United (2.02.2013)
Podobnie jak Łukasz nie rozumiem pretensji do Nani, czy to tych od Silvan czy od niektórych osób na innych serwisach. Chłopak w końcu zagrał mecz z głową, bez głupich zagrań, niepotrzebnych dryblingów i strat. W pierwszej połowie był bardzo aktywny, a obrońcy mieli z nim sporo problemów. Brakowało mi jedynie dokładniejszych dośrodkowań, ale to pewnie przyjdzie z czasem. W drugiej połowie był już mniej widoczny, jednak należy pamiętać że Portugalczyk był długo poza grą. Mam nadzieję, że SAF w kolejnych meczach będzie na niego stawiał.
Jeśli chodzi o samo spotkanie, to pierwsza połowa była niezwykle emocjonująca, w drugiej z kolei lekko zawiało nudą. Martwi mnie, że w dalszym ciągu rywal w bardzo łatwy sposób przedostaje się pod naszą bramkę. Jeśli będziemy nadal zostawiali tyle miejsca, to w LM przegramy z kretesem.
Evansa rozegrał... no właśnie, napisałbym kapitalne zawody, gdyby nie straty przy wyprowadzaniu piłki. Jonny w tym sezonie wyrósł nam na lidera naszej defensywy i to od niego Ferguson powinien rozpoczynać ustalanie całej defensywy.
Strasznie nie podobało mi się to, że w końcówce nie potrafiliśmy na dłużej przejąć piłkę i całkowicie oddaliśmy inicjatywę Fulham. Co my jesteśmy jakiś średniak z dołu tabeli, że przy wyniku 1-0 robimy obronę Częstochowy?! Moim zdaniem trochę nietrafione zmiany. Tom powinien zostać na boisku, a do środka powinien wejść Anderson, co pozwoliłoby nam na dłużej utrzymać się przy piłce i zachować większy spokój.
De Gea spokojnie, co najważniejsze. Jednak martwi mnie to, że tak bardzo był przyklejony do linii. Było kilka piłkę do których powinien wyjść, na szczęście zarówno Rio jak i Jonny wszystko czyścili bez zarzutu. Musi sztab i sam David mocno nad tym popracować.
<ONE CLUB> <MANCHESTER UNITED> <ONE LOVE>
Mój Blog: Pod presją czasu
|
|
03-02-2013 10:05 |
|