Silvan napisał(a):Tutaj całkowicie się z Tobą nie zgodzę. Ferguson przy stanie 0:0 miałby ustawiać drużynę bardziej defensywnie? Zresztą po co, skoro obrona w tym meczu wyglądała dość solidnie? Fulham zwyczajnie opadło z sił, bo gra non stop pressingiem kosztuje wiele zdrowia. Właśnie druga połowa powinna umożliwić Naniemu, czy Valencii skuteczniejszą walkę na skrzydłach, ale obaj zawodzili i stąd nieporadność trwająca aż do błędu Sanderosa.
A to mało razy SAF decydował się w trudnych meczach wyjazdowych, nieco cofnąć i szukać okazji w grze z kontry? Przecież Fulham miało sporo swoich okazji w pierwszej połowie. Trochę mi rwało wtedy, ale choćby słupek Ruiza, czy strzał Risse. W drugiej praktycznie nie zagrozili ani razu. Dla mnie zupełnie naturalne zachowanie dla SAFa.