Kilka spostrzeżeń:
- Wielkie uznanie dla sir Alexa, za poukładanie drużyny w przerwie i lekkie przemeblowanie drugiej linii. Chyba niektórzy zawodnicy z początku jak Rafael, trochę przestraszyli się Bernabeu.
- Bardzo fajne zachowanie Ronaldo i nie celebrowanie bramki, która była łudząco podobna do tej którą zdobył w finale LM przeciwko Chelsea, pofrunął w górę niemal identycznie.
- Nie lubię kibiców z Madrytu, ale trzeba przyznać, że okazali prawdziwy szacunek wobec Giggsa i oklaskiwali go kiedy wchodził na boisko, nie oczekiwałem czegoś takiego, więc bardzo miłe zaskoczenie.
- Skoro już przy Giggsie, jego akcja przy wyprowadzaniu piłki spod naszego pola karnego i objechanie Higuaina + Di Marii było fenomenalne

normalnie cisnęło się na usta gromkie "OLE!"