allfanmu napisał(a):Słowem, ja będę z wygranej naprawdę szczęśliwy nawet jak zagramy słabo
Wiadomka, wyjazdowe zwycięstwa zawsze cieszą. Nie mam też żadnych wątpliwości, że nasza gra będzie wyglądać tak jak z Tottenhamem - słabo, wolno, nędznie. Jednak to jest Aston Villa, niezbyt wymagający przeciwnik, do tego mocno osłabiony po tym okienku transferowym. Musimy, MUSIMY ten mecz wygrać. Czas na poprawienie gry jeszcze jest, najważniejsze są 3 punkty. Osobiście liczę na chociaż minimalną poprawę, że coś tam w tej drużynie zaskoczy.
Co do statystyk: w poprzednim sezonie wygraliśmy zaledwie 6 wyjazdów w lidze

Jest mus, żeby poprawić tę statystykę.
Luj pewnie wystawi ten sam skład co z Tottkami. Ja osobiście (pomijając takie oczywiste roszady jak przesunięcie Depaya na skrzydło, Maty do środka i wystawienie De Gei) w pierwszym składzie wystawiłbym Javiera. Rooney wyglądał fatalnie, już pomijając słabą dyspozycję - on po prostu człapał po tym boisku jakby był zmęczony. Chetnie zobaczyłbym Hernandeza zapieprzającego po boisku