Po dwóch kolejnych kolejkach FC United na 14. miejscu w tabeli National League North. W sobotę cenne zwycięstwo 3-0 na wyjeździe z Hednesford przy wsparciu 400-osobowej Red Army (
skrót meczu na YouTube), a dzisiaj wyszarpany remis 3-3 przy Broadhurst Park przeciwko dobrze nam znanym Curzon Ashton.
W pierwszej połowie znowu
fatalna gra United i 0-2 dla Ashton, potem bramka Luke'a Ashwortha w 58. minucie na 1-2 i początek pościgu FC. Niestety w 85. minucie kolejne trafienie gości i gdy przy 1-3 było już praktycznie po meczu, United wreszcie wzięli się do pracy i odpowiedzieli trafieniami Sama Madeleya w 87. i Rory'ego Fallona w 89. minucie, doprowadzając BP do szaleństwa. Niestety mimo ostrych ataków w doliczonym czasie gry nie udało się strzelić jeszcze jednej bramki i spotkanie zakończyło się remisem.
Na meczu obecnych ponad 3800 osób, najwięcej w tym sezonie przy BP. Dość spora grupa The Nash pojawiła się z oflagowaniem i z bębnem (niecodzienne w Anglii :) i zasiedli razem na trybunie głównej. Z punktu widzenia SMRE thriller, ale euforia po golach FC w końcówce godna :-)
Edit: Tutaj nagranie z wszystkich goli FC United w 2. połowie.
Edit 2: Klub właśnie wrzucił
skrót z meczu (gol na 3-3 i euforia SMRE około 20:00).