Aktualizacja powyższego.
Zakończyła się tegoroczna przygoda F.C. United z FA Cup. „Red Rebels” przegrali wczoraj przy Broadhurst Park 1-4 z 3-ligowym Chesterfield F.C.
78-miejscowa różnica w futbolowej piramidzie pomiędzy F.C. United a Chesterfield widoczna była przez cały mecz. „The Spireites” szybko strzelili dwie bramki, po czym spokojnie kontrolowali przebieg spotkania. Po kolejnym trafieniu gości w 68. minucie było już po wszystkim, a gol byłego gracza United, Ollie Banksa, w 88. minucie był tylko przypieczętowaniem awansu przyjezdnych do kolejnej rundy, w której zmierzą się z liderującym League One Walsall FC.
Gol na osłodę dla F.C. United padł w 91. minucie po trafieniu głową obrońcy Luke'a Ashwortha.
Z kibicowskiego punktu widzenia warto oczywiście wspomnieć o proteście przeciwko zmianie terminu spotkania z tradycyjnej 15:00 w sobotę na 19:45 w poniedziałek wieczór, zorganizowanej przez FA oraz telewizję BT Sport, którzy wymusili na klubie akceptację nowego terminu spotkania pod rygorem kar finansowych.
Około 200-300 osobowa grupa F.C. zgromadziła się w 1. połowie przed Broadhurst Park, wspierana przez ok. 100 osób oglądających spotkanie w klubowym barze. Po zakończeniu 1. połowy wszyscy udajemy się na trybuny i wspieramy przegrywających już wtedy 0-2 United, wielokrotnie wyrażając swoje niezadowolenie z nieograniczonego dyktatu telewizji. Na trybunach w trakcie meczu pojawiają się odpowiednie transparenty, a po wejściu na trybunę od strony Saint Mary's Road grupa z flagami zupełnym przypadkiem pojawia się tuż przed kamerami telewizji. Ostatnie 10 minut meczu upływa na chóralnych śpiewach przeciwko angielskiej federacji i BT Sport, którzy w komiczny sposób staraja się nas zagłuszyć „nakładając” na śpiewy z trybun sztuczną ścieżkę dźwiękową (
nagranie z meczu na YouTube).
Goście z Chesterfield pojawiają się u nas pełną 800-osobową grupą, w tym 600 kibiców w wydzielonym sektorze, wywieszając kilka flag. Z perspektywy drugiego końca stadionu niesłyszalni i niewidoczni poza wrzuceniem na boisko świecy dymnej po golu na 0-3.
Z ciekawostek można dodać, że mecz był transmitowany w Polsce na żywo przez nową stację telewizyjną
Eleven Sports.
W sobotę o 15:00 F.C. zagrają u siebie w meczu ligowym przeciwko Gainsborough Trinity. Po porażkach z Boston United na wyjeździe 1-3 i z AFC Telford United 1-3 u siebie (6 kolejnych porażek ligowych, najwięcej w dotychczasowej historii klubu) „The Reds” spadli na 17. miejsce w tabeli i jeśli nie polepszą wkrótce swojej formy, to najprawdopodobniej będą musieli walczyć o utrzymanie do końca sezonu.