allfanmu
Obserwator
    
Liczba postów: 908
Dołączył: Jul 2010
Reputacja: 31
|
RE: PL: Tottenham Hotspur - Manchester United (10.04.2016)
Nie dziwię się, że nie ma absolutnie żadnych komentarzy. W rocznicę katastrofy smoleńskiej mieliśmy katastrofę manchesterską. Nie pamiętam kiedy ostatnio daliśmy sobie wbić tyle bramek w tak krótkim czasie. Może Arsenal, ale i on się zlitował i dał nam więcej czasu by zapomnieć o wygranej.
To co mnie smuci, to fakt, że w prawdopodobnie najważniejszym meczu sezonu nie ma prawie w ogóle zaangażowania. Pierwsza połowa to jeszcze jako taka gra, ale i tak najlepszymi zawodnikami tej połowy zostali Mensah i De Gea. No chyba nie tak ma to wyglądać. Mamy niby gonić City a gramy na remis.
Mata z Lingaardem niewidoczni. Ogólnie pomysł Luja na zamianę ich pozycji był kompletnie nietrafiony. Kurczę, ciężko mi nawet coś mądrego napisać, bo i tak miałbym wrażenie, że się powtarzam. Wracają stare bolączki przy których wynik to najmniejszy problem. Gramy nudno, przewidywalnie, bez polotu. O ile w ostatnich spotkaniach "młodzi gniewni" razem pchali ten wózek o tyle wczoraj tylko Martial coś tam próbował. To jest niestety minus stawiania na młodzież. O ile w kilku spotkaniach wypadną fenomenalnie o tyle w kolejnych będą im się zdarzać wahania formy. W tym wieku to normalne, ale chyba większe pretensje w tym wypadku powinniśmy mieć do starszych zawodników. Mata to jest fenomen. Jest tak niewidoczny przez ogromne fragmenty spotkań, że w momentach przebłysku dopiero widzimy, że gra na boisku. Schneiderlin nie jest piłkarzem decydującym o losach meczu. Smallingowi gdzieś fenomenalna forma uciekła. O Rojo panuje ogólnie niepochlebna opinia. Blind jak na pomocnika przemianowanego w obrońcę wypada nieźle, ale nadal zapewne byłby sto razy bardziej przydatny właśnie w pomocy czy na boku obrony.
Mamy 6 spotkań do końca i 4 punkty straty do City. Czy jest możliwe ich odrobienie? Na pewno jest. Ale strasznie ciężko będzie się to oglądać.
|
|
11-04-2016 08:36 |
|