A ja się bardzo cieszę z losowania, choć oczywiście trafił nam się najcięższy rywal.
Na pewno będzie to interesujące, zacięte spotkanie, z tzw. 'smaczkiem', bo przecież Kanonierzy to nasz główny rywal w walce o tytuł mistrzowski. Możemy być pewni najsilniejszych składów i ogromnych pokładów mobilizacji. Czasem z rywalami dużo słabszymi nie graliśmy na maksimum możliwości i zdarzały się przykre niespodzianki. Walczymy o najwyższe cele i nie możemy biadolić i rozpaczać, że na tym etapie rozgrywek trafił nam się ciężki rywal. Arsenal jest w takiej samej sytuacji - też nie ma lekko