U mnie w rodzinie to praktycznie nikt sie piłką nie interesuje, jedynie ojciec obejrzy czasem naszą reprezentację albo mecz LM jak nie ma nic do roboty.
A więc mama z siostrą to oczywiście teksty w stylu "co ty widzisz w tej piłce i Manchesterze? Dał byś sobie spokój z tym" Albo mama ostatnio "Wziąłbyś sie za nauke a nie tylko na tym forum siedzisz i oglądasz te głupie mecze". Ale zbytnio sie tym gadaniem nie przejmuje.
Najgorzej jak było kiedyś m jak miłość w środy to była oczywiście afera jak chciałem mecz oglądać ale na szczęście mam drugi telewizor w domu to jakoś dało sie to pogodzić.
Co do ojca to widać że facet i rozumie moją miłość do United i ogólnie piłki. Wiele razy mi mówi że woli jak oglądam mecze niż żebym miał stać z kumplami pod sklepem i wina chlać.
Co do kumpli to praktycznie żaden nie kibicuje jednej drużynie tak mocno jak ja. Oczywiscie większość sie interesuję piłką ale to sezonowcy którzy kibicowali Liverpoolowi w 2005 bo wygrali LM, później Barcelonie itd. Praktycznie z nikim z kumpli nie rozmawiam o United.
nie zapomne jak koleżanka jeszcze w gimnazjum zadała mi pytanie gdzie gra Ronaldo. To ja mówię że w Manchesterze a ona tak "On jest cudowny chyba zaczne im kibicować i będe oglądać mecze"

A ja sie tylko zaśmiałem.