Griever napisał(a):Zaznaczałem tylko przez cały czas, że ja czytałem takie, gdzie mówił o tym, że Potrójna Korona jest w naszym zasięgu i jest celem na ten rok. "CELEM", "W NASZYM ZASIĘGU"
A piłka nożna to nie fizyka i nie wszystko da się przewidzieć. Jeżeli potrójna korona była w zasięgu United w `99 to w tym roku również. Tak jak w zeszłym. Nie dość że w nogach jest od groma meczy, to jeszcze kadra była co rusz trzebiona kontuzjami. Pod względem wyników to jest dobry sezon, a ciągle może być świetny (bo pod względem gry to już nie bardzo...).
Sir Alex mówił że chce wygrać jak najwięcej, ale mówił też że będzie to bardzo trudne. A więc przyznał że porażka jest możliwa (nie przegrywa tylko Jose Mourinho, to inni okradają go ze zwycięstw

. Co miał powiedzieć? "No ten puchar wygramy, tamtego już nie, z resztą wyjdzie średnio na jeża"? To co sobie zakładał parę miesięcy temu było w zupełnie innych warunkach. Teraz musiał coś odpuścić, żeby nie przegrać wszystkiego. I nawet odpuszczając, bliski był tego by przejść dalej.
Griever napisał(a):Czy to Ci nie wygląda na groteskę ? Delikatny sarkazm ? Ironię ?
No, wyglądało strasznie groteskowo. Ciężko póki co zauważyć kiedy używasz ironii i delikatnego sarkazmu, bo jesteś na forum nowy i niespecjalnie wiem cokolwiek o tobie, poza tym że masz irytujący styl bycia na forum i rzucasz się z pretensjami o byle gówno.
Griever napisał(a):Spójrz jeszcze raz na skład. Fabio i Gibbo to jedyni gracze, którzy nie ocierają się o pierwszy skład.
Czyli, razem z wymienionymi przez ciebie Welbeckiem i Machedą to już czterech. Natomiast przeciwko nim wybiegła podstawowa jedenastka Evertonu. Z podstawowej "żelazowej" jedenastki United byli tylko Rio i Vidić, a reszta należy do rotacyjnego kociołka raczej.
Griever napisał(a):Atak nie istniał. Nie zagrozili w żaden szczególny sposób.
Sorry, ale jeśli atak United nie istniał to Everton strzelał na bramkę Howarda.
Griever napisał(a):To są zmiennicy Manchesteru United, powinni być na poziomie takiego Evertonu co najmniej. Wynik wskazuje, że są, choć gdyby nie Vidic i Ferdinand to z tyłu nie byłoby zera zapewne.
No, powinniśmy mieć rezerwy, które zmiatają 6 drużynę Premiership z boiska a pierwszy skład walczy tylko w prestiżowych meczach.