truered napisał(a):w spotkaniu z Portsmouth nie grał Fabregas,Nasri,Toure,Gibbs,Adebayor.
Zapomniałeś o Almuni

Jednak drugi taki mecz jak na OT w krótkim odstępstwie czasowym to moim zdaniem niemożliwy wyczyn dla Hiszpana
truered napisał(a):Wygranej nie biorę pod uwagę, bo na tę chwile jest dla mnie nieosiągalna.
A ja jednak wierzę, że United jest w stanie wymęczyć minimalne 1:0

Najważniejsze, żeby zagrać rozważnie i inteligentnie w środku. Jak dla mnie najlepszym wyjściem byłaby jedenastka ze środowego meczu. Cała obrona wydaje się być w optymalnej formie (jedynym zmartwieniem może być, czy nic nie odnowi się Rio). Edwin odpoczywał, tercet Carrick-Fletcher-Anderson też, więc nie ma co narzekać, że Arsenal ma przewagę w postaci wypoczynku, bo o Rooneya się nie martwię. Jemu zdecydowanie bardziej służy regularne granie niżeli przeplatanie ławki i grania. Ronaldo sobie odpoczął, więc teoretycznie oprócz obrońców(no i Berbatova) to cały skład mamy stosunkowo świeży.
Arsenal pewnie będzie chciał już na początku coś strzelić, przyciśnie od początku i to trzeba wykorzystać na ich niekorzyść. Wystarczy jedna solidna kontra i ujdzie z nich powietrze, bo jeśli United zdobędzie chociaż jedną bramkę to Arsenal potrzebuje trzech, a na wyjeździe jeszcze trzech bramek w tym sezonie United nie straciło. W takim przypadku wiele nadziei wiążę z Andersonem. O ile uda się komuś z pary Fletch-Carrick przejąć piłkę i szybko odegrać ją do Brazylijczyka, który jest niezmordowany i na pewno jego sprinty mogą być na wagę złota. Już w pierwszym meczu kilkukrotnie próbował takich rozwiązań w zawiązywaniu kontrataków. Rooney znowu powinien zagrać na skrzydle, tylko nie jestem pewien kto powinien być tym jedynym właściwym napastnikiem. Tevez niby jest bardziej ruchliwy od Berbatova, ale to Bułgar wydaje się bardziej efektywny i możliwe, że wystarczy jedno jego mądre rozprowadzenie gry i ktoś z drugiej linii stanie przed szansą na strzelenie gola.
Jeśli zagramy tak jak w rewanżu z Porto lub w pierwszym meczu z Arsenalem, czyli przede wszystkim rozważnie to finał jest nasz.