Najważniejsza wygrana. Gra niby nie jest zła, ale brakuje błysku, wykończenia i tak jak napisał Michał - pewności. Aha, no i środek pola słabiutki. W pierwszej połowie rozgrywać musieli napastnicy.
VDS - co klasa, to klasa
Neville - ja już ostatnio o nim pisałem.
Brown - słabo.
Evans - trochę lepiej, ale też dał się parę razy ograć.
Evra - na swoim poziomie.
Valencia - świetna pierwsza połowa, początek drugiej niezły, a po dwóch bramkach kompletnie znikł. Mimo wszystko MOTM.
Scholes - co najmniej słaba pierwsza połowa, lecz w drugiej było lepiej.
Carrick - dobre zawody.
Nani - tradycyjnie narobił nadziei, zobaczymy co będzie dalej.
Rooney - bramka ratuje.
Berbatow - dziś mu się chciało

Szukał gry, jeden z najlepszych na placu.
Anderson - powinien dostać szansę w parze z Carrickiem.
Diouf - to co mówiłem, jest szybki, dobrze się ustawia, nie mogę się doczekać jego kolejnego występu.
Owen - niewidoczny.