ryszard
Member
  
Liczba postów: 151
Dołączył: Dec 2009
Reputacja: 0
|
Re: PL: Everton FC - Manchester United (20.02.2010; 13:45)
Chciałbym bardzo, aby dzisiejszy występ był spowodowany zmęczeniem po ostatnich meczach (szczególnie wyjazdem do Mediolanu). Niestety, nawet to wszystkiego nie tłumaczy. Myślałem, że błędy defensywy w meczu z Milanem wyczerpały limit do końca sezonu. Dzisiaj nasza tylna formacja wyglądała jeszcze gorzej. Doszło do tego, że najlepszym naszym obrońcą był Gary: to wiele mówi o występie reszty. To co dziś zagrał duet Brown-Evans przeszło najśmielsze oczekiwania. Można się pocieszać, że kończy się ban dla Rio (który, swoją drogą, też nie grał dobrze z Milanem) i wraca Vida.
Środek pola nie lepiej. Carrick całkowicie niewidoczny. Fletcher walczył, jednak wielu efektów to nie dawało. Valncia + za asystę i kilka ładnych zagrań. Park na tle reszty kolegów również wyglądał przyzwoicie. Rooney strasznie frustrujący, nie potrafiący przyjąć dobrze piłki - jeden z niewielu plusów to sytuacja z 1 połowy, gdzie minął ładnie bramkarza, lecz został ostatecznie wypchnięty przez obrońcę. Berbatov bez wątpienia nasz najlepszy zawodnik: w przeciwieństwie do Rooneya, cudownie "sklejał" piłkę. Bardzo mądra gra Bułgara.
Mam nadzieję, że w końcu doczekamy się sytuacji, kiedy nie będziemy musieli w PL liczyć na innych. Niestety, z taką grą, jest to obecnie niemożliwe. We wtorek podejmujemy West Ham, więc będzie okazja do rehabilitacji. Liczę na występ od pierwszych minut Rafaela, Rio, VIdicia, Andersona i Owena. Z ciężkich wyjazdów czeka nas w zasadzie tylko wizyta u lokalnego rywala, więc nie wyobrażam sobie podobnych występów w dalszej części sezonu. Trzeba się wciąć w garść.
PS - Nie chciałbym być w skórze zawodników po tym meczu. Suszarka wejdzie pewnie na najwyższe obroty...
|
|
20-02-2010 16:12 |
|