Lukas
Posting Freak
    
Liczba postów: 1,737
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 9
|
Re: PL: Everton FC 3-1 Manchester United (20.02.2010)
No i pojechały nas Tofiki nieźle. Myślałem, że po niezbyt dobrej pierwszej połowie w drugiej będzie lepiej, ale jak się okazało to pierwsza była ta lepsza...
Po raz kolejny zawiniła obrona- kilka kardynalnych błędów ze strony Evansa czy też Browna. Ponadto Evra jakiś taki zmęczony. Jedynie dobrze w tej formacji zagrał Neville.
W pomocy niemal zupełnie niewidoczny Carrick; całkiem nieźle Fletcher, który ładnie rozrzucał piłki i angażował się skutecznie w poczynania ofensywne; jak dla mnie mało produktywny Park i Valencia, który zaczął obiecująco, ale później spuścił z tonu i niczym się nie wyróżnił.
Najlepszy na boisku to Berbatow, który nie dość że strzelił bramkę, to bardzo umiejętnie przetrzymywał piłkę i w razie konieczności odegrał do lepiej ustawionego zawodnika. Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego jak się remisuje to ściąga się swojego najlepszego gracza?
Jeszcze słówko o Roo. Wayne jakiś dzisiaj nieswój. Często w prosty sposób tracił piłkę i odgrywał niedokładnie. Podejrzewam, że po raz kolejny miało to związek z tym, że Anglik grał przeciwko swojemu byłemu klubowi i nie mógł sobie poradzić ze stresem i presją. Swoją drogą niepokojące jest to, że jak Roo nie wyjdzie mecz to nie ma kto na siebie wziąć odpowiedzialności za drużynę tzn. pociągnąć ją do przodu :/
Jak wygrywaliśmy to było ok, ale jak przyszedł czas na porażki to znowu uwidocznił się problem z rożnymi.
Zmiany niewiele dały.
Nikt i nic na świecie nie wywołuje u mnie tyle emocji co Manchester United.
I za to kocham ten klub.
|
|
20-02-2010 19:04 |
|