Ankieta: Kto był najlepszym graczem w meczu z Interem?
Ankieta jest zamknięta.
Edwin Van der Sar 0% 0 0%
John O'Shea 0% 0 0%
Rio Ferdinand 0% 0 0%
Nemanja Vidic 0% 0 0%
Patrice Evra 0% 0 0%
Cristiano Ronaldo 14.29% 4 14.29%
Michael Carrick 0% 0 0%
Paul Scholes 0% 0 0%
Ryan Giggs 71.43% 20 71.43%
Dimitar Berbatov 0% 0 0%
Wayne Rooney 14.29% 4 14.29%
Razem 28 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
CL: Manchester United 2-0 Inter Mediolan (11.03.2009)
panopticum Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,648
Dołączył: Jun 2008
Reputacja: 6
Post: #46
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
Ja tam nie jestem hurraoptymistyczny. Nie twierdzę że rozjedziemy ich jak Liverpool Real albo Bayern Sporting. 1:0 i dla nas i będę zadowolony, oczywiście chciałbym też obejrzeć ładny mecz.

“I don’t think this team ever loses. It just runs out of time.”

Blog klasy B <- mój fajny blogasek.
11-03-2009 17:51
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Foster Offline
Super Moderator
******

Liczba postów: 5,912
Dołączył: Jun 2008
Reputacja: 70
Post: #47
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
Szczerze, to gdzieś mam kłopoty Interu... dla mnie ważne jest United. Mam nadzieję iż zawodnicy myślą podobnie i nie będą zawracać uwagi na problemy naszych dzisiejszych rywali, tylko zajmą się sobą i swoja grą.
Mimo to, że Inter ma tam problemy zdrowotne nie uważam, że będzie to łatwy mecz. W tej fazie nie ma już łatwych meczy (wyjątek to Bayern - Sporting). Pozostało 16 najlepszych drużyn w Europie, więc nie ma tu łatwych przeciwników i nie ma co liczyć na łatwe mecze i wysokie wyniki.

Jeśli chodzi o skład, to wątpię by SAF nasz czymś bardzo mógł zaskoczył... to nie czas na kombinowanie.

Wg mnie skład może wyglądać tak:
VDS
O'Shea - Rio - Vidic - Evra
Ronaldo - Carrick - Scholes/Giggs - Park
Rooney - Berbatov


albo tak:
VDS
O'Shea - Rio - Vidic - Evra
Ronaldo - Carrick - Scholes/Fletcher -Giggs
Rooney - Berbatov


co w czasie trawania meczu będzie wyglądało mniej więcej tak:
VDS
O'Shea - Rio - Vidic - Evra
Carrick - Scholes/Fletcher -Giggs
Rooney - Berbatov - Ronaldo


Jeśli zagramy tak jak dwa tygodnie temu, tylko że skutecznie to nie powinno być większych problemów z awansem.
1-0 bądź 2-1 coś koło tego będzie, tak coś czuje...

Liczę że kibice dziś znów będą zdzierać gardła, tak jak to robią przez cały obecny sezon ( w tym sezonie są niesamowici, słychać ich wszędzie)



Mój Blog: Pod presją czasu
11-03-2009 18:27
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Lucas Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 675
Dołączył: Feb 2008
Reputacja: 0
Post: #48
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
Scholes rozegrał znakomite zawody. Świetna forma na LFC!
11-03-2009 22:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Olle Offline
Member
***

Liczba postów: 159
Dołączył: May 2008
Reputacja: 0
Post: #49
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
Lucas napisał(a):Scholes rozegrał znakomite zawody. Świetna forma na LFC!
Świetny mecz Paula, ale było wyraźnie widać, że nie ma sił na więcej niż 45 minut. No i chyba ma awersję do strzałów z dystansu, bo miał kilka sytuacji, w których normalnie (tj. 5 lat temu) by huknął, a teraz wolał podać. Może to i lepiej Smile

Giggs ośmieszył dzisiaj połowę zawodników Interu - drybling, panowanie nad piłką, stoicki spokój - wszystko to na najwyższym poziomie.

Najważniejsze, że w dwumeczu Mourinho został konkretnie wydymany, mam nadzieję że tego pana nikt poważny nie będzie już łączył z funkcją szkoleniowca United Smile
Edit: "Sit down Mourinho" było boskie. Chciałoby się słyszeć więcej tak głośnego dopingu na OT.
11-03-2009 23:09
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
michal85 Offline
diabeł wcielony
*****

Liczba postów: 2,667
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 41
Post: #50
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
W moim mniemaniu przeciętny mecz w naszym wykonaniu. Cieszy, że i tak wygraliśmy, ale szczególnie czasami mogła irytować nonszalancja z jaką graliśmy. Przypominały się mecze z początku sezonu.

VdS - solidnie [ 7 ]

O'Shea - ok, ale mógł oddawać do Berby [ 6.5 ]
Vida - dobrze, choć nie obyło się bez błędów. Plus za bramkę [ 7.5 ]
Rio - jw [ 7 ]
Evra - nie zachwyca jak jeszcze kilka miesięcy temu, ale to wciąż wielka klasa [ 7 ]

Ronaldo - ładna bramka, kilka dobrych rajdów. Efektywny [ 7.5 ]
Scholes - mocno przeciętnie, lepiej od Carricka, ale irytowały głupie straty [ 6.5 ]
Carrick - spodziewałem się dużo, dużo więcej. Najgorszy mecz od dobrych tygodni [ 6 ]
Giggs - chwilami znikał z pola gry, ale jak już dopadł do piłki to był genialny. MOTM [ 8 ]

Rooney - w pierwszej połowie kiepski, poz zmianie stron dużo bardziej aktywny [ 6.5 ]
Berba - może faktycznie wypadałoby teraz dać szansę Tevezowi [ 6 ]

Ignorowani:
  • under

Programuję w codeigniter przede wszystkim dla strony internetowe brzesko, ale również dla innych
11-03-2009 23:44
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
mucha Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,322
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 3
Post: #51
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
Scholes zagrał znakomite zawody? :shock: Ja widziałem kilka dobrych podań, ale widziałem też sporo strat, które mogły nas drogo kosztować.

van der Sar - bezrobotny
O'Shea - przeciętnie
Evra - dobrze
Vidic & Ferdinand - w 1 połowie sporo problemów, w drugiej już OK
Ronaldo - bardzo dobrze
Giggs - bardzo dobrze
Scholes - przeciętnie
Carrick - przeciętnie
Rooney - bardzo dobrze
Berbatov - fatalnie

Dziwiłem się trochę, że Ferguson nie zdjął Berbatova, który po strzeleniu na 2-0 był bezużyteczny. Ogólnie zagrał bardzo słabo. Przydałby się wtedy Tevez, który zmuszałby pressingiem do gry długimi piłkami obrońców Interu. No nic, ważne, że bez większego wysiłku odprawiliśmy z kwitkiem bądź co bądź mocną ekipę. Nienajgorzej wprowadził się też Anderson, który zaliczył jedno świetnie prostopadłe podanie, ale Julio Cesar zdążył wyjść z bramki. Teraz chciałbym trafić na Porto, bo uważam, że zasługujemy na wpadnięcie na średniego rywala. Rozegraliśmy w tym sezonie najwięcej spotkań spośród europejskich drużyn. A dla porównania - my 48, Inter 38. Jednak szeroka kadra pozwala na spokojne przetrwanie. Mimo to, na pewno w dwumecz z Porto włożylibyśmy mniej wysiłku, niż w spotkanie z którąś z angielskich drużyn.

Take me home,
United Road,
To the place I belong,
To Old Trafford,
To see United,
Take me home, United Road.
11-03-2009 23:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Olle Offline
Member
***

Liczba postów: 159
Dołączył: May 2008
Reputacja: 0
Post: #52
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
muszeq napisał(a):Scholes zagrał znakomite zawody? :shock: Ja widziałem kilka dobrych podań, ale widziałem też sporo strat, które mogły nas drogo kosztować.
No tak, jak zwykle łatwiej wytknąć kilka strat niż docenić kilkanaście genialnych podań. W defensywie Giggs i Scholes praktycznie nie istnieli, ale w ofensywie kreowali całą naszą grę.

Nie zgodzę się, że zagraliśmy przeciętnie - to był bodajże 49 mecz United w tym sezonie, a że mierzymy w jeszcze kilka trofeów, nie możemy grać wciąż na pełnych obrotach. Mam nadzieję, że rozegramy w tym sezonie jeszcze kilka takich "przeciętnych" spotkań.

Nie mam ochoty na kolejny angielski finał LM, więc liczę, że trafimy na Arsenal lub Liverpool. Ale Chelsea bym nie chciał Wink
12-03-2009 09:49
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
maju Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,351
Dołączył: May 2008
Reputacja: 0
Post: #53
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
MOTM imo Ronaldo. Giggs również na wysokim poziomie, ale czasem, gdy był już na lini pola karnego brakowało mu takiej ekstrawagancji i trochę szaleństwa by wbiec w to pole karne na pełnej prędkości i huknąc gola Wink Widać jednak, że facet jest nie przed a po trzydziestce, ale wydaje mi się, że ciągle nie do zastąpienie Smile

Dla odmiany pokuszę się o oceny pomeczowe, bo po prostu nie wypadałoby o tym zapomnieć, bo jesteśmy pierwszą drużyną od odłuższego czasu, która broniąc LM nie odpadła w 1/8:
VDS: 7 - kilka strzałów jednak miał, a te czasami trudno wyjąc bramkarzowi przy większości meczu bez pracy
O'Shea: 6.5 - nie zawiódł
Vida & Rio: 7 - choć temu dałbym 7.5 za gola, ale obrońców rozlicza się za tyły.
Evra: 6 - może nie cień piłkarza z początku sezonu, ale to trochę poniżej jego poziomu
Ronaldo: 8.5 - MOTM. Efektywne rajdy, gra zespołowa, potrafił się cofnąć po piłkę i gol
Carrick: 6.5 - momentami zapominałem, że jest na boisku
Scholes: 7.5 - to był Scholsey z sezonu 06/07 Nie dostał wyżej, bo to byłoby niedocenienie...
...Giggs'a: 8 - wyżej napisałem o nim Wink
Rooney: 6.5 - w drugiej połowie coś tam próbował, zapadły mi w pamięć rajd przez niemal pół boiska w pole karne, gdy piłkę miał i Ronaldo i drugi podobny, ale w drugą stronę przy akcji Interu
Berbatov: 5.5 - Nie 5, bo 2 razy był w odpowiednim miejscu i w opdowiedniej porze, ale raz Oszej nie podał, a za drugim nabił Julio Cesara

tyle ćpunów w całym mieście, nie widziałeś tego jeszcze, popatrz, o popatrz! szerokimi ulicami zapierdalają z blantami, popatrz, o popatrz!... mmmm... bit, co to mu zapodaje bitem, patrzę mu na postacie wbite w ziemię, o w ziemię!
12-03-2009 09:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Intel Offline
Super Moderator
******

Liczba postów: 1,880
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 46
Post: #54
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
Mecz dobry w wykonaniu United. Zrobili, co powinni zrobić - gol na początku meczu i podwyższenie wyniku w kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy. Spokojnie dowieźli wynik od końca. Nie popełniali błędów, no, może parę niecelnych podań przed polem karnym Interu. I jeszcze jak podanie chyba Cambiasso tak zmyliło Vidica, że Ibrahimović go ograł z taką łatwością, jakby zamiast Nemy stał tam Jop. Ale Inter nie miał wczoraj dnia. Skuteczność kulała. Poprzeczka, słupek...
A teraz pokuszę się o oceny za spotkanie:
Van der Sar - pewnie łapał - 7
O'Shea - trochę zawalił tą sytuację sam na sam z Cesarem, ale nie zawiódł - 6.5
Vidić - nie zachwycał w obronie, na plus bardzo dobre uderzenie głową - 7
Ferdinand - w obronie jak dla mnie pewniejszy niż Vidić - 7
Evra - poniżej jego poziomu, ale nie popełnił dużo błędów - 6.5
Ronaldo - bardzo dobrze, po raz kolejny udowadnia, że teza pt. "Ronaldo nie gra dobrze z wielkimi" jest już obalona - 8
Carrick - niewidoczny, ale momentami przydawał się - 6.5
Scholes - dobry mecz Anglika, dobre podania, choć naliczyłem się parę niecelnych, po której tracili piłkę, szkoda tylko, że nie zechciał strzelać - 7
Giggs - mimo 35 lat na karku ośmieszył Inter, MOTM - 8.5
Rooney - dobre strzały, na plus asysta, ogólnie podobał mi się, szkoda pierwszej połowy - 7
Berbatov - nie popisał się Bułgar, nieaktywny, niewykorzystana dobra okazja, po zdobyciu drugiej bramki kompletnie bezproduktywny - 5.5

Ciekawe na kogo trafimy...

Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba.
12-03-2009 11:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika
panopticum Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,648
Dołączył: Jun 2008
Reputacja: 6
Post: #55
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
Nie wiem jak może się nie podobać to jak teraz gra United. Im więcej meczy w nogach, tym styl jest ładniejszy. Pod koniec sezonu będą unosić się nad murawą i strzelać gole siłą woliWink.

Mecz zacny. Van Der Sar niewiele miał do roboty, ale jak już się zdarzyła to interweniował pewnie. Defensywa to dla mnie przede wszystkim Ferdinand i Vidić, przy czym naszemu serbskiemu snajperowi należy się wyróżnienie za golaSmile. Dzięki jego głowie Mourinho już w 4 minucie musiał porzucić myśl że będą karne. Trzeba było gonić Manchester, a Zlatan po raz kolejny zawiódł swoją drużynę. Najlepszym zawodnikiem świata to on może być dla Mourinho. Boki obrony już nie tak pięknie, trochę jestem zawiedziony postawą Oszeja i Evry. Tak jak czułem, Carrick zdecydowanie przygasł i właściwie niczym się nie wykazał podczas meczu. A szkoda. Paul Scholes lepiej od niego, ale szału nie zrobił. A świetnie Giggsy, który zasłużył na MOTM. Walijczyk ciągle należy do światowego topu, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. C. Ronaldo również dobrze, ta bramka w drugiej połowie była bezcenna, no i wspomagał obronęWink. Rooney ładnie huknął zza pola, rozgrywał i w ogóle. Szkoda że nic nie wpadło no i żółta kartka na minus. Berbatow grał za krótko żeby go oceniaćWink. Cały mecz prosił się o zmianę. Park zgubił piłkę w polu karnym, Anderson sobie podreptał i tyle.

“I don’t think this team ever loses. It just runs out of time.”

Blog klasy B <- mój fajny blogasek.
12-03-2009 12:00
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
dsw_MUszyna Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 439
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 0
Post: #56
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
To był trudny mecz, zagraliśmy porywająco, ale walcząc na tylu frontach nie możemy wymagać od zawodników gry na pełnych obrotach w każdym meczu, nawet mimo świetnie sprawdzającej się rotacji. Dobra gra wystarczyła na świetny wynik 2:0. Edwin nie miał zbyt wiele roboty, ale wydaje mi się że przy strzale Stankovica uratował bramkę. Defensywa nie ustrzegła się błędów, ale w tych wypadkach szczęście było po naszej stronie, albo pech po stronie Interu - zależy od punktu widzienia (Ibra - poprzeczka po koźle, Adriano - słupek). Zakręcenie Vierą przez Vidica - majstersztyk. Chciałbym przyznać mały plusik Johnowi, a raczej jego przygotowaniu fizycznemu, którym nadrabia technikę. Kilka razy ładnie zatrzymywał Inter faulem, ale mimo to przez cały mecz nie dostał kartki. Pomoc - w defensywie jako tako tylko Carrick coś robił, ale takie zapewne było jego zadanie, bo piłki wystarczająco dobrze rozdzielał Scholes. Skrzydła spisały się świetnie, w większości akcji na połowie Interu piłka była wymieniana na całej szerokości boiska. U Giggsa widać było że nie ma 25 lat, ale mimo wszystko to mój MOTM, bo siał niezły zamęt. Zaraz po nim Cristiano Ronaldo, który też rozegrał dobre zawody i strzelił ładną brameczkę. W ataku tylko Rooney popisał się kilkoma ładnymi strzałami, Dymitar natomiast zagrał słabo - w sytuacji sam na sam powinien w inny sposób próbować pokonać kładącego się Julio Cesara (świetny mecz Brazylijczyka), od Johna tego nie wymagam bo to nie snajper przecież.
Ciekawe na kogo teraz trafimy? Ja będę zadowolony z każdego przeciwnika innego niż Chelsea.

na forum dsw_MUszyna, na Redlogu Dominik Wink
MUSC PL Member
<!-- m -->http://naazymut.blox.pl<!-- m --> << notatki z moich wędrówek
12-03-2009 12:22
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Szymcio Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 510
Dołączył: Sep 2008
Reputacja: 13
Post: #57
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
Prorokowałem, prorokowałem i wyprorokowałem. Tak jak sądziłem, dobrze że zagrał Ferdinand, bo jego doświadczenie i umiejętność walki z najlepszymi napastnikami świata okazała się niezbędna. Cieszyła również obecność w pierwszym składzie Ryana Giggsa, który robił rzeczy, jakie 95% piłkarzy w jego wieku nawet się nie śnią. O'Shea również nie zawiódł, podobnie jak Scholes. Ogólnie, to wyszło to prawie tak, jak sobie obmyśliłem już kilka tygodni temu.

Nawet nie zdążyłem się porządnie zdenerwować, a tu proszę - dośrodkowanie Ryana, strzał Vidica - 1:0. Aż zaniemówiłem. Trafienie w czwartej minucie w meczu z Interem Mediolan, Mistrzem Włoch i liderem włoskiej ekstraklasy, to coś wspaniałego, niesamowitego. Później, nastąpiło to, co nie miało nastąpić, a mianowicie - oddanie pola rywalom. Szlag mnie trafia, gdy widzę taką grę. Wolałbym, by Diabły szybko poszły za ciosem i nie byłoby strachu. Ale cóż, co się odwlecze...
...to nie uciecze, rzecz jasna. Cuda niewidy Ryana, podanie Paula do Rooneya, ten dośrodkowuje wprost na głowę Ronaldo - gol. Zachowując resztki rozsądku nie cieszyłem się od razu, wolałem natomiast sprawdzić, czy przypadkiem sędzia nie odgwizdał spalonego. Nie odgwizdał. Zrobiło się 2:0 i taki rezultat pozostał do końca.

Nie było we mnie jakiejś olbrzymiej radości po meczu, raczej poczucie tego, że Diabły zrobiły to co musiały. Ot, kolejny rywal do odstrzału przybył na Old Trafford, wyjechał z bagażem dwóch goli nie strzelając żadnego. Nic specjalnego. Dopiero po kilku godzinach, można sobie uzmysłowić dokonania czegoś bardzo trudnego - awansowaliśmy do ćwierćfinału eliminując wielki, słynny Inter.
Jednak czy ten Inter rzeczywiście jest taką potęgą, jak reklamują jego fani, działacze czy trener? Moim zdaniem nie. Ok, gra w nim kilku znakomitych zawodników, np. Ibrahimovic, Maicon, Stankovic czy Julio Cesar. Ale to jednak ewidentnie za mało, by mierzyć w pokonanie zespołu takiej klasy jak Manchester United.
Cambiasso, o którym niektórzy kibice MU mówili iż jest jednym z najlepszych na swojej pozycji, że jest znakomity w każdym calu i pod każdym względem wczoraj zobaczyli, że nie tylko wydolność i wola walki są potrzebne w futbolu. Ok, nie odmawiam Estebanowi umiejętności - umie rozegrać, strzelić. Ale jak twierdziłem - nie wyróżnia się niczym wybitnym, szczególnym, nadzwyczajnym. Wczoraj mogliśmy się o tym przekonać.
Zlatan Ibrahimovic, czyli najlepszy piłkarz świata wg Mourinho, wczoraj nie pokazał pełni swoich umiejętności, ale zrobił dużo. Powiedziałbym że za dużo, bo jego niektóre strzały nie powinny mieć miejsca i były spowodowane błędami Diabłów w obronie. Jeden bardzo groźny strzał po ziemi, uderzenie w poprzeczkę, fantastyczna gra tyłem do bramki - dobrze, że reszta Interu nie była tak dysponowana jak Ibra, bo mogłoby nam pójść zdecydowanie trudniej.

Co do piłkarzy Manchesteru - obrońcy zagrali bardzo dobrze, także Edwin stanął na wysokości zadania, broniąc kilka trudnych strzałów. Ferdinand z Vidicem w miarę możliwości odcinali od podań Ibrahimovica, Ballotellego i później Adriano, w dodatku Nemanja zdobył arcyważną bramkę. W pomocy pierwsze skrzypce grał Ryan Giggs, którego rajdy i podania były tak niesamowite, że nie mogłem się na nie napatrzeć. Walijczykowi dzielnie sekundował Cristiano Ronaldo, za wszelką cenę pragnący udowodnić swoją wartość, co zresztą mu się udało. Trochę gorszej zagrali Carrick ze Scholesem, zwłaszcza Paul irytował niekiedy bardzo niedokładnymi podaniami. W ataku, Berbatov i Rooney robili co mogli, ale zwłaszcza temu pierwszemu niewiele wychodziło. Powinien zdobyć gola po podaniu Giggsa, ale jego strzał obronił Julio Cesar. W mojej opinii, Bułgar był wczoraj najsłabszym graczem w szeregach United, ale... Na plus na pewno można mu zaliczyć to, że wyciągał obrońców przed pole karne, robił miejsce Rooneyowi i Ronaldo. Co do Wayne'a - w pierwszej części meczu zbyt bierny, za mało aktywny, natomiast w drugiej? Palce lizać. Kilka bardzo groźnych strzałów, oraz cudowna asysta.

Moje oceny:
Van der Sar - 7,5 - Holender musiał się wczoraj trochę nagimnastykować. Obronił kilka trudnych strzałów, poza tym dzielił i rządził w walce o dośrodkowania z napastnikami Interu.
O'Shea - 7 - Dobry występ Johna. Oczywiście nie byłby sobą, gdyby nie zaliczył kilku fantastycznych podań "Bóg jeden wie do kogo", ale zrobił to co do niego należało. Mógł strzelić gola, zabrakło jednak szczęścia.
Ferdinand - 8 - Kilka znakomitych interwencji, wspaniała technika, walka na śmierć i życie z Ibrahimovicem, którą wygrał Anglik.
Vidic - 8 - Piękny gol, który ustawił mecz po myśli gospodarzy, oraz spokojna, przemyślana gra do końca. Nie pozwalał na zbyt wiele rywalom, rzadko mu się urywali.
Evra - 7,5 - Parę ofiarnych interwencji, pełna aktywność w ofensywie.
Ronaldo - 8 - Bardzo dobry mecz w wykonaniu Cristianio. Rajdy, strzały, podania - wszystko w odpowiednim czasie, bez zbędnych popisów. Dodatkowy plusik - nie dał się sprowokować Ballotellemu, mimo iż murzynek Bambo z Interu wyraźnie chciał wyprowadzić z równowagi naszego Portugalczyka.
Scholes - 6,5 - Kilka udanych zagrań, ale też sporo niedokładnych. Miał (znikomy, ale zawsze!) udział przy trafieniu Ronaldo.
Carrick - 7 - Trochę lepiej od Paula, ale także mógł się spisać lepiej. Mimo wszystko, starał się kreować grę, miał swoją wizję rozgrywania, która niestety nie zawsze była dobra dla drużyny.
Giggs - 9 - Fantastyczny występ Ryana. Gdy ruszył z piłką mijając trzech rywali, to aż mi się płakać chciało (!), bo oto nasz Ryan wrócił do genialnej dyspozycji sprzed lat. Nieprawdopodobny występ, mnóstwo magicznych zagrań. Dorzućmy do tego asystę i 25% udziału przy golu CR...
Berbatov - 6 - Nie wyszedł mu ten mecz, z trudem przychodziło mu to, co w lidze często pokazuje bez problemów. Mógł zdobyć gola, ale zabrakło szczęścia.
Rooney - 8 - Świetna druga połowa, w której był wszędzie. Atakował głównie z lewego skrzydła, podawał, strzelał, próbował non stop. Piękna asysta również wędruje na jego konto.

Anderson - 6 - Bez większego błysku, poprawnie w obronie, spokojnie w ataku.
Park - - Grał zbyt krótko by oceniać, ale wniósł trochę szumu.

Cieszy postawa podopiecznych Fergusona. Dobra gra całej drużyny, awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów i piękna atmosfera na trybunach. Szkoda, że zabrakło słynnego "Believe", ale i bez tego podobały mi się śpiewy kibiców na Old Trafford.
Glory, Glory, Man United...

- And what will you give me in return, Severus?
- Everything.
12-03-2009 14:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika
sir_matt Offline
Member
***

Liczba postów: 183
Dołączył: Feb 2009
Reputacja: 0
Post: #58
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
Wielkiego problemu nie było żeby ograć Inter. Już mnie nudzi to ciągłe wygrywanie Wink Mecz był bardzo dobry w naszym wykonaniu. Praktycznie większą część spotkania kontrolowaliśmy to co działo się na murawie, poza ostatnimi 15 min. I połowy, kiedy oddaliśmy Inicjatywę Mediolańczykom. Jednak błędy się zdarzyły i całe szczęście, że drogo nie kosztowały. Zlatan se nie postrzelał w tej edycji LM Smile W bramce jak zwykle pewnie. Środek obrony czyścił momentami aż miło. Poza tym Vida strzelił ładną bramkę. Trochę gorzej było ze skrzydłami. Evra jakoś miej aktywny w ataku. Oszej też nie zagrał dobrego meczu. To chyba on nie przypilnował Zlatana przy trafieniu w poprzeczkę (?). Szkoda, że nie udało mu się zdobyć gola, bo sytuację miał wyborną. W pomocy Carrick i Scholes dosyć blado. Ronaldo zaliczył udany występ i strzelił bramkę, która przypieczętowywała awans United. Giggsy mieszał jak to zwykle on, jednak miał kilka słabych podań. W ataku grał chyba tylko Rooney, który harował za dwóch. Berbatov po raz kolejny nie zachwycił, no i jeszcze zmarnował wyśmienitą sytuację. Dziwi mnie trochę, że SAF nie zdecydował się wpuścić Teveza za Dymitara. Co do zmienników, to nie wnieśli nic zbytnio do gry.

What a friend we have in Jesus ?
He's a saviour from afar
What a friend we have in Jesus ?
And his name is Cantona
12-03-2009 14:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Adis Offline
Super Moderator
******

Liczba postów: 2,287
Dołączył: Sep 2008
Reputacja: 27
Post: #59
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
Cieszy awans do ćwierćfinałów, cieszy, że dalej walczymy na wszystkich frontach, cieszy, że gramy dobry, a przede wszystkim konsekwentny futbol. Chociaż wczoraj było kilka razy gorąco - wiadomo poprzeczka Ibrahimovica, słupek po strzale Adriano, ponadto kilka okazji Szweda, strzał z dalszej odległości Stankovica - mimo tego kolejny raz udało się zachować czyste konto. Pokonaliśmy nie byle kogo bo w końcu mistrza Włoch, aktualnego lidera Serie A, zespół prowadzony przez dobrego fachowca.

Edvin - pewny występ, złapał co trzeba było. Środek obrony zagrał dobrze (choć do stwierdzenia rewelacyjnie sporo brakowało), dodatkowo Vida strzelił bramkę zakręcając Vieirą. Na bokach O'Shea poprawnie - szkoda zmarnowej "setki", Pat niby dobrze, ale jednak nie jest to jego normalny poziom, po nim oczekujemy z pewnością więcej.
Na samym początku meczu brakowało mi Ronaldo jakiego znamy - był jakby mniej rzucający się w oczy, później jednak pokazał swoją wielkość - dobry występ + bramka. Po drugiej stronie Ryan, jak dla mnie bez wątpienia gracz meczu - może troszkę już szybkości brakuje, ale nawet bez tego kręcił obrońcami Interu. Środek pomocy bez rewelacji, Paul zaprezentował się trochę lepiej od Carricka.
Wayne zaliczył dobry występ, waleczny był tam gdzie być powinien, szkoda trochę, że bramki nie strzelił. Berba podobnie jak O'Shea zmarnował świetną sytuację, o ile Johna można zrozumieć - w końcu to zawodnik defensywny, to Bułgar powinien był swoją okazję wykorzystać. Raczej słaby występ.
Park - trochę krótko, natomiast Anderson - dobra zmiana, Paul był do zmiany, po wejściu pomógł w dowiezieniu wyniku do końca spotkania, chociaż jego "atomowy" strzał z 17 metra... Mógłby w końcu strzelić. Wink

Przełamaliśmy jakieś fatum zwycięzców LM, którzy odpadali następnie w 1/8, teraz mecz w lidze z Liverpoolem, następnie pozostaje czekać na przeciwnika w 1/4, ale te rozważania już na inne tematy.

Na Youtube znalazłem fajne filmiki z perspektywy kibica siedzącego na Stretford End. Polecam oczywiście oglądać w HD.
http://www.youtube.com/watch?v=XokCl2zdg_w - Gol Vidica
http://www.youtube.com/watch?v=U-Kq0qcA_IU - Gol Ronaldo
Użytkownik ten ma w swoich zbiorach jeszcze kilka filmików z meczu z Interem, jakby ktoś był zainteresowany. Wink

W życiu znam się na dwóch rzeczach: na pokerze i na ludziach, dlatego nie przegrywam.
12-03-2009 15:56
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Czary Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,964
Dołączył: Jan 2009
Reputacja: 0
Post: #60
Re: CL: Manchester United - Inter Mediolan (11.03.2009; 20:45)
Po wczorajszym zwycięstwie nie ma co narzekać na styl, bo był on całkiem niezły. Nasi chłopcy przeprowadzili kilka ciekawych, kombinacyjnych akcji, które mogli zamienić na bramkę. Mourinho był chyba zniesmaczony swoim powrotem na Old Trafford i dopiero 2 przegraną w karierze z drużyną Sir Alexa Fergusona. Okazaliśmy się pierwszą od lat drużyną, która po zdobyciu Pucharu Champions League w kolejnym sezonie awansowała do ćwierćfinału tych rozgrywek. Co do poszczególnych zawodników:

Van der Sar dużo okazji do bronienia nie miał, bo słupki i poprzeczki na OT były zaczarowane xD Co mógł to obronił, choć na pewno nie jest to jego forma z przed miesiąca. Mimo wszystko pewny występ [7]
Oszej nasz prawy obrońca zaliczył bardzo dużo fauli (bodajże po 45 minutach miał ich aż 5) i tym zniechęcił Balotellego z gry ofensywnej jego stroną. No i ta sytuacja w której mógł podawać do Berby. Jednak większych błędów w obronie nie popełnił, dlatego [6.5]
Evra obecnie nie gra tak jak przed kontuzją, ale nadal jest ważnym zawodnikiem naszej drużyny. Gdy trzeba zostanie, a do ataku też się włączał. Świetne prostopadłe podanie w pierwszej połowie do Giggsa. Bez większych błędów. [6.5]
Vidić kolejny pewny występ naszego Serbskiego defensora. Pięknie zgubił Vieire przy rzucie rożnym i pogrzebał wszelkie plany Mourinho o rzutach karnych. Kilka ostrych starć z Samuelem przy rzutach rożnych dla naszej drużyny (nie wiem czy zauważyliście jak przy jednym z rzutów rożnych Samuel trzymał dwoma rękami koszulkę Vidy, a ten zdenerwowany uderzył go z łokcia xD). W pierwszej połowie trochę nerwowości z Rio w obronie. [7.5]
Rio ogólnie mecz na poziomie do którego nas przyzwyczaił. [7]
Carrick zupełnie niewyraźny występ jak dla mnie. Chyba potwierdza się teza, że jak Carrick gra ze Scholesem to zawsze jest w cieniu rudowłosego zawodnika. Kilka niepotrzebnych strat. Najsłabszy występ ostatnich kilku tygodni Michaela. [6]
Scholes kilka świetnych podań. Trochę lepiej od Carricka. W kilku okazjach mógł strzelać. [7]
Ronaldo wreszcie zagrał tak jak powinien. Dużo świetnych zagrań, celnych podań i wreszcie mało strat. Bardzo efektywny był wczoraj Portugalczyk. Pięknie wbiegł na główkę przy podaniu Roo. Świetne uderzenie w końcówce meczu z rzutu wolnego. [7.5]
Giggs takiego Ryana chciałbym oglądać zawsze. Gdy trzeba było wstrzymał akcję, gdy nie to świetnie podał. Asysta przy golu Vidica. Wkręcał obronę Interu w ziemie. Bardzo dużo szumu robił na boisku. Jak dla mnie MOTM. [8]
Berbatov bardzo słaby występ Bułgara. Stać go zdecydowanie na więcej. Wydawało mi się, że przeszedł obok tego meczu. Niewidoczny. Praktycznie bez strzałów. Czekałem, aż po strzeleniu drugiej bramki zmieni go Tevez, który swoją grą nie pozwoliłby Interowi na chwile oddechu. [6]
Rooney bardzo chciał strzelić bramkę. Jego dwa strzały sprawiły wielkie problemy Julio Cesarowi, który po tych uderzeniach parował piłkę przed siebie. Znakomita asysta. Roo walczył na całym boisku. Wspomagał obronę w drugiej połowie. Bardzo dobry mecz. [7.5]
Anderson wprowadził na boisko dużo świeżości. Widać, że powoli wraca do swojej najlepszej dyspozycji. Kilka ciekawych dryblingów i podań. Dobra zmiana. [7]
Park grał za krótko, żeby go ocenić, ale narobił trochę wiatru na boisku.

Ten mecz dał chyba odpowiedź na pytanie kto jest lepszym zawodnikiem - Zlatan, czy Ronaldo. Jak dla mnie ten pierwszy to piłkarz dobry na ligę włoską, a nie do walki z najlepszymi. Ibra był samolubny, a pod koniec meczu stracił chęć do gry.

"Kto parę razy dostał po ryju i wie, że nie jest ze szkła, ten czuje że żyje. Dopiero wtedy, gdy balansuje na krawędzi."
12-03-2009 16:29
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości